Bezpieczne hulajnogi.

Witam Was w kolejnym tygodniu, zapraszam do odwiedzania bloga „Prawa strona kobiety” i zachęcam do lektury wpisów dotyczących prawa i nie tylko.

Dzisiejszy post zacznę od wspomnień z dzieciństwa, czasu beztroski i zabawy, gdzie w zasadzie jedynym problemem było, żeby rodzice nie ukarali za złe zachowanie.

Jestem z tego pokolenia, gdzie wraz z innymi dziećmi z podwórka bawiłam się na trzepaku, grałam w „dwa ognie” (ciekawe ile osób wie co to za gra), skakałam na skakance. Jeździłam też na wrotkach, hulajnodze i na rowerze. Wprawdzie jazda rowerem przyszła do mojego życia nieco później, bo nie wiedzieć czemu ten pojazd sprawiał mi sporo trudności i długo się uczyłam, aby opanować technikę jazdy i jednocześnie utrzymanie równowagi. Ostatecznie – udało się. Hulajnogą było znacznie łatwiej jeździć, w końcu wystarczyło się odpychać jedną nogą i czuło się prędkość i wiatr we włosach. Oczywiście z tą prędkością nie ma co przesadzać, ale jako dziecko wydawało mi się, że śmigam w prędkością światła. Ot, takie wyobrażenia małej dziewczynki.

Dorosłe życie oczywiście „przesadziło” mnie do innego pojazdu, jakim stał się samochód, pewnie jak u większości z Was. Jedynie w weekendy i w ramach rekreacji od czasu do czasu jeżdżę na rowerze, ale to też różnie z tym bywa.

Natomiast od pewnego czasu nastały hulajnogi elektryczne, dostępne pewnie w wielu polskich miastach. Oczywiście, nie byłabym sobą, gdybym nie spróbowała przejechać się nią. Świetnie uczucie, prędkość i znów wiatr we włosach, jak z czasów dzieciństwa.

Okazało się, że mnóstwo osób korzystało z dostępności hulajnóg, jeżdżąc głownie po zatłoczonych chodnikach. Hulajnogi stały się więc niebezpiecznym pojazdem, bo w zderzeniu z nimi pieszy mógł doznać szeregu obrażeń.

Wobec tego już jakiś czas temu rozgorzała dyskusja, że sprawa hulajnóg powinna być prawnie uregulowana. Oczywiście w zakresie poruszania się nimi.

Mamy więc projekt przepisóww postaci ustawy o zmianie ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw, z których wynika, że hulajnoga elektryczna to pojazd. Notabene za taki pojazd według projektu uważa się także deskorolkę elektryczną.

 Co za tym idzie użytkownicy tychże będą musieli ustępować pierwszeństwa pieszym i nie będą mogli w żaden sposób utrudniać im poruszania się. Zakazane będzie w szczególności kierowanie hulajnogą elektryczną po jezdni, na której dopuszczalna prędkość jest większa niż 30 km/h.

Niedopuszczalne będzie kierowanie hulajnogą przez osoby nietrzeźwe lub będące pod wpływem środków odurzających. Nie będzie można przewozić tym pojazdem innych osób lub zwierząt. To ostatnie było dość częstym zjawiskiem. Nieraz widziałam dwie osoby jadące jedną hulajnogą. Może to i fajna zabawa, ale jakże niebezpieczna. Czytając dalej ten projekt zakazane ma być ciągnięcie lub holowanie hulajnogą elektryczną innych pojazdów, pozostawianie hulajnóg elektrycznych na chodniku w inny sposób niż równolegle do jego zewnętrznej krawędzi.

Jakie są dalsze propozycje?

Otóż, kierujący hulajnogą elektryczną będzie musiał korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów – z prędkością dopuszczalną 20 km/h. W przypadku, gdy brakuje drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów, kierujący hulajnogą elektryczną będzie mógł korzystać z jezdni, z prędkością dopuszczalną 20 km/h.

Owszem hulajnogą elektryczną będzie można wyjątkowo poruszać się chodnikiem lub drogą dla pieszych, gdy chodnik jest usytuowany wzdłuż jezdni, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 30 km/h i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów.

Natomiast poruszanie się hulajnogą elektryczną po drodze publicznej przez dziecko do 10 lat będzie zabronione w każdej sytuacji – również pod opieką osoby dorosłej. Dzieci w wieku do 10 lat będą mogły poruszać się hulajnogą elektryczną jedynie w strefie zamieszkania, pod opieką osoby dorosłej.

Za nieprzestrzeganie przepisów przewidziane są kary w szczególności: za poruszanie się hulajnogą elektryczną chodnikiem lub drogą dla pieszych – z prędkością większą niż prędkość zbliżona do prędkości pieszego lub za nieustępowanie pierwszeństwa pieszemu, za korzystanie podczas jazdy z telefonu, za przewożenie innej osoby, zwierzęcia lub ładunku, za kierowanie na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub w strefie ruchu pojazdem innym niż mechaniczny przez osobę znajdującą się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka, za naruszenie warunków zatrzymania lub postoju pojazdu na chodniku, za nieustąpienie przez kierującego pojazdem pierwszeństwa pieszym znajdującym się na przejściu.

Mandaty przewidziane są odpowiednio w wysokości od 100 zł do 500 zł.  

Oczywiście tych propozycji nowych przepisów jest znacznie więcej, ale nie będę teraz ich szczegółowo opisywała. Poczekamy, aż projekt przestanie być projektem i stanie się obowiązującym prawem, wówczas  dokładnie się przyjrzę owym przepisom i podam Wam szczegóły, zwracając uwagę na to co najistotniejsze.  

Tymczasem życzę pięknego dnia i gorąco Was pozdrawiam z otulonej zimą i mrozem Warszawy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s