A ja wciąż o wakacjach.

Tak, zdecydowanie, bo tematów wakacyjnych jest dużo, a niektóre naprawdę ważne. Tym razem „pod lupę” biorę kwestie związane z bezpieczeństwem dzieci na koloniach i obozach. Wiem, jakie to ważne dla rodziców. Przecież wysyłają swoje pociechy na wakacje dla ich radości, ale też będąc przekonanymi, że znajdą się w najlepszych rękach i nic im nie zagrozi.  Sama wiem jak to jest, bo moje dziecię wielokrotnie jeździło na obozy i różnie to bywało. Na szczęście zawsze wracał cały i zdrowy. Dzisiaj tę kwestię mam poza sobą, bo jest dorosły, choć jak gdzieś wyjeżdża, to jako matka, zawsze się martwię. Tylko, że słyszę najczęściej: „Mamo błagam Cię!!! Nie wydzwaniaj co chwilę, bo będzie mi głupio przed znajomymi, przecież jestem dorosły”. Tak, tak …… dorosły, a ja tam wiem swoje i już.

Jak już wysyłacie swoje dzieciaki, to pamiętajcie o kilku kwestiach.

Zgodnie z prawem organizator letniego wypoczynku musi zgłosić obóz, czy kolonie we właściwym kuratorium oświaty. Jak nie ma zgłoszenia, to odradzam za wszelką cenę  wysyłanie dziecka na taki obóz, bo taki wypoczynek jest po prostu niezgodny z prawem. Taka rejestracja daje to, że kuratorium może skontrolować co się dzieje tam gdzie wypoczywają dzieci, tzn. może sprawdzić czy jest właściwy dobór kadr pod względem liczebności i fachowości, jakie są warunki pobytu, jaki jest realizowany program, itp.

Obóz, czy kolonie mogą być też kontrolowane przez SANEPiD, Policję, czy Straż Pożarną. Te kontrole mogą obejmować w szczególności, czy w sposób właściwy przestrzegane są zasady higieny, jak jest przechowywana i przygotowywana żywność, czy place zabaw znajdujące się na terenie kolonii są właściwie zorganizowane, czy huśtawki, karuzele są właściwie zamontowane. Słyszeliśmy przecież niedawno o wypadku w Szczytnie, wprawdzie to nie było na terenie obozu, nie mniej jednak wypadek był straszny.

Ważne jest też, aby rodzice słuchali dzieci o czym opowiadają, co ich zdaniem jest nie tak. Wprawdzie mówi się, że dzieci często konfabulują. To prawda, ale jednak lepiej dmuchać na zimne. Sami rodzice przecież mogą powiadamiać właściwe służby o nieprawidłowościach. Nawet same służby apelują  do rodziców, aby reagowali na wszystkie niepokojące sygnały i zgłaszali je do kuratoriów oświaty. W zależności od problemu, jakiego dotyczą nieprawidłowości, rodzice mogą powiadomić także właściwe służby, o których mowa powyżej lub inne, które akurat będą właściwe odnośnie stosownej interwencji.

Może być także kwestia związana z ewentualnym dochodzeniem roszczeń finansowych, ale to już jeśli nie dojdzie do ugody, pozostaje droga sądowa, choć i pomocny może być w tym zakresie rzecznik praw konsumenta.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s