O czym mam dzisiaj napisać?

Zastanawiałam się o czym mam dzisiaj napisać na blogu, żeby „przebić” się z tematem, skoro, gdzie się nie ruszymy wszędzie o wyborach prezydenckich, które odbyły się w ostatnią niedzielę.

W trakcie, gdy trwała kampania wyborcza przed I rundą, z kim nie rozmawiałam oczywiście wszyscy mówili, który z kandydatów jest im najbliższy, im poglądom i przekonaniom. Sama starałam się nie ulegać i nie dawać się wciągać w takie dyskusje. Nie dlatego, że mnie to interesowało, wręcz przeciwnie. Jestem świadomą obywatelką naszego kraju, mam swoje zdanie, przyglądam się na bieżąco wszelkim wydarzeniom, które niejako też są moim udziałem. Interesuje się tym co dzieje się na scenie politycznej nie tylko prywatnie, ale także zawodowo. Przecież tak naprawdę wszystko kręci się wokół prawa. Aby móc rzetelnie i odpowiedzialnie wykonywać swój zawód, konieczne jest abym wiedziała jakie zmiany zachodzą w przepisach, jakie nowości są wprowadzane, jakie są interpretacje owych zmian. Przecież cóż ze mnie byłby za prawnik, który nie miałby wiedzy co nowego w trawie piszczy. Oczywiście obecne wybory nie dotyczą w tej chwili zmian ustawowych, bo od tego jest Sejm RP, ale rola Prezydenta RP w procesie legislacyjnym odgrywa ważną rolę. Prezydent bowiem stawia ostatecznie „kropkę nad i” składając podpis pod konkretną ustawą, bądź też stosuje inne rozwiązania prawne do których jest uprawniony np. kierując ustawę do Trybunału Konstytucyjnego. Jest więc nie tylko „głową Państwa”, ale też kluczową postacią właśnie w tymże procesie legislacyjnym. Zatem kto na kolejne pięć lat zasiądzie na tym zaszczytnym stanowisku, w moim przekonaniu jest niezwykle ważne.

Wracając jednak do początku tego co napisałam. Pierwszą rundę wyborów mamy za sobą. Wiemy, którzy z kandydatów przeszli do II rundy. Zatem czas kampanii wyborczej ciąg dalszy.

Wobec tego jak Polska długa i szeroka wszędzie mamy analizy tego co się wydarzyło w ostatnią niedzielę. Dokonywane są analizy, który z kandydatów ma szansę na wygraną. Za chwilę znów aktywna kampania kandydatów, którzy zostali na „placu boju”. Wobec takiej sytuacji, czym ja skromny prawnik, mam zainteresować, jaki temat poruszyć?

Notabene od jakiegoś czasu mam takie wrażenie, że obecnie dominują dwie kwestie: liczba zakażeń koronawirusem i wybory. Gdzie się nie ruszę, czego bym nie przeczytała, czego bym nie obejrzała, to te tematy wydają się być najważniejsze.

Jeśli chodzi o wybory prezydenckie już niebawem dowiemy się kto wygra. Pewnie przez jakiś czas będą trwały analizy dlaczego stało się tak, a nie inaczej. Potem jak zwykle emocje opadną i w tym zakresie wrócimy do normalności bez nadmiernej ekscytacji. Wiadomo, trzeba robić swoje, trzeba żyć, pracować, zajmować się domem, rodziną, dziećmi bez względu na to kim będzie Prezydent RP.

Koronawirus i dyskusje w tym zakresie zapewne będą trwały nadal, bo nie wiemy jak ostatecznie będzie się rozwijała sytuacja. To jest oczywiście temat niezwykle ważny, bo sami wiemy co ta pandemia spowodowała, nie tylko „zamknięcie” nas w domach, ale też ogromne straty gospodarcze i to, że wiele osób dotknęło to bezpośrednio, poprzez utratę pracy, zmniejszenie wynagrodzenia, czy też konieczność zamknięcia własnej firmy. Choć mam nieodparte wrażenie, że do koronawirusa też już się przyzwyczailiśmy i wydaje się, że nie jest on taki straszny jak go malują. Skąd takie moje stwierdzenie? To proste, od jakiegoś czasu widzę na co dzień ludzi, którzy zachowują się tak, jakby nic się nie wydarzyło. Nie noszą maseczek, nie zachowują bezpiecznego dystansu, itd. Panuje „luzik arbuzik”, jak mawia moja przyjaciółka.

Biorąc więc pod uwagę to co napisałam, świadomie podjęłam wybór, oczywiście jeśli chodzi o mojego bloga, że nie będę Was wprowadzać w arkana prawa, tylko napiszę coś o moich przemyśleniach. To nie jest oczywiście żadną nowością, bo jak wiecie od czasu do czasu, tego typu wpisy tworzę na moim blogu.

To też jest po to, aby dać sobie dystansu do tego co się dzieje. Nie dać się zwariować od informacji, którymi bombardowani jesteśmy każdego dnia. Sama sobie taki dystans też tworzę i staram się nie śledzić informacji, które nie dotyczą mnie lub moich poczynań zawodowych. Wybieram ciszę i spokój. Wolę pojechać do lasu i odpocząć, czy wybrać się na spacer do parku, spędzić czas z rodziną i przyjaciółmi. Oczywiście tak jak napisałam, nie jestem w stanie uciec od wszystkiego, wiadomo, bo w przeciwnym wypadku nawet zawodowo nie byłabym w stanie funkcjonować. Nie daję się jednak wciągnąć w zażarte dyskusje, który z kandydatów jest lepszy, mądrzejszy, ma lepszą wizję Polski.

Jedynie co mogę zrobić to oddać swój głos, a reszta już nie zależy ode mnie i nie mam na nią wpływu. Skoro nie mam wpływu, to do niczego nie potrzebne mi jakieś ekscytacje.

Wolę posłuchać sobie śpiewu ptaków, jak mam wolną chwilę, wypić sobie dobrą kawę no i oczywiście poświęcić się swoim obowiązkom zawodowym i projektom, które realizuje. Oczywiście, że ktoś może powiedzieć, że wypisuję tu jakieś banały, że śpiew ptaków, czy pójście do lasu jest lekiem na wszystko. Może lekiem na wszystko nie jest, ale wychodzę z założenia, że dla mnie lekiem na wszystko jest spokój, dobry nastrój, pogoda ducha, pozytywne patrzenie na to co się dzieje wokół mnie. A to na co nie mam wpływu, cóż zostawiam losowi. Co będzie to będzie.

Taką właśnie prostą zasadę stosuję już od dawna i w moim przekonaniu to działa na mnie jak najlepszy balsam. Wychodzę także z założenia, że każdy dzień przynosi mi coś ciekawego, a jak się pojawia problem, nie pozostaje mi nic innego jak problem rozwiązać. Każdy problem da się rozwiązać, a jak nie ma rozwiązania to nie ma problemu.

Życzę więc wszystkim wszystkiego dobrego, słonecznych dni, wypoczynku dla tych, którzy udali się już na wakacje, ale także udanego wypoczynku tym, którzy na te wakacje wyjeżdżają nieco później. Ja jestem przed swoim letnim wypoczynkiem, więc sobie spokojnie czekam, aż nadejdzie ten cudowny moment. Jeszcze raz wszystkiego dobrego i trzymajcie się ciepło.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s