Mity, które kosztują.

Wiele osób podejmuje ważne decyzje prawne na podstawie mitów powtarzanych przez znajomych, rodzinę albo „ekspertów” z internetu.

 Problem polega na tym, że takie błędne przekonania często kończą się później poważnymi problemami finansowymi, majątkowymi albo sądowymi.

Jednym z najczęstszych mitów jest przekonanie, że umowa ustna jest nieważna.

Tymczasem większość umów w polskim prawie może zostać zawarta ustnie i nadal będzie skuteczna. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy trzeba udowodnić, co strony faktycznie ustaliły. W praktyce bardzo wiele sporów sądowych wynika właśnie z tego, że strony „dogadały się na słowo”, a później każda pamięta ustalenia inaczej.

Kolejnym popularnym mitem jest przekonanie, że jeśli ktoś nie odbierze pisma z sądu, to sprawa „nie ruszy”. Niestety rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Po dwukrotnym awizowaniu przesyłki często dochodzi do tzw. fikcji doręczenia, czyli sytuacji, w której pismo uznawane jest za skutecznie doręczone, nawet jeśli adresat nigdy go nie przeczytał. W efekcie można przegapić ważny termin, nie odpowiedzieć na pozew albo dowiedzieć się o sprawie dopiero od komornika. Pamiętać również należy, że w procedurze cywilnej mamy doręczenie także za pośrednictwem komornika.

Bardzo często powtarzanym mitem jest również to, że darowizny w rodzinie są zawsze całkowicie zwolnione z podatku. Owszem, najbliższa rodzina może korzystać ze zwolnienia, ale pod warunkiem spełnienia określonych wymogów, przede wszystkim zgłoszenia darowizny do urzędu skarbowego w odpowiednim terminie. Wiele osób dowiaduje się o tym dopiero wtedy, gdy urząd naliczy podatek wraz z odsetkami. Problemy pojawiają się szczególnie przy przekazywaniu większych kwot pieniędzy, zakupie mieszkania czy przelewach wykonywanych między członkami rodziny.

Kolejne błędne przekonanie dotyczy rozwodu. Wiele osób uważa, że po rozwodzie automatycznie przestają odpowiadać za długi byłego małżonka. Tymczasem znaczenie ma przede wszystkim to, kiedy zobowiązanie powstało, czy istniała wspólność majątkowa oraz czy drugi małżonek wyrażał zgodę na dane zobowiązanie. Sam rozwód nie powoduje automatycznego „wymazania” wcześniejszych konsekwencji finansowych. Szczególnie dotyczy to umów kredytowych.

Bardzo powszechny jest też mit dotyczący internetu i praw autorskich. Wiele osób zakłada, że skoro zdjęcie lub grafika znajdują się w internecie, to można je dowolnie wykorzystać. To nieprawda. Treści dostępne online nadal podlegają ochronie prawnej, a ich kopiowanie czy publikowanie bez zgody autora może prowadzić do roszczeń finansowych i odpowiedzialności prawnej. Dotyczy to również zdjęć znalezionych w Google, materiałów z Facebooka czy grafik pobranych z różnych stron internetowych.

Często można spotkać się także z przekonaniem, że przedawniony dług „znika”. W rzeczywistości przedawnienie nie powoduje wygaśnięcia zobowiązania, a jedynie daje możliwość podniesienia odpowiedniego zarzutu przed sądem. Co w rezultacie spowoduje, że pozew się „nie ostanie”. Co więcej, wiele osób nieświadomie przerywa bieg przedawnienia i sprawia, że termin zaczyna biec od nowa.

Na końcu warto wspomnieć o jednym z najbardziej ryzykownych przekonań, czyli „podpiszę teraz, przeczytam później”. W praktyce podpis pod dokumentem oznacza co do zasady akceptację jego treści. Oczywiście istnieją szczególne sytuacje pozwalające podważać skuteczność złożonego oświadczenia, ale są to wyjątki wymagające udowodnienia. Dlatego przed podpisaniem jakiejkolwiek umowy czy dokumentu zawsze warto dokładnie zapoznać się z jego treścią, nawet jeśli druga strona zapewnia, że to „tylko formalność”.

Wiele problemów prawnych nie wynika ze złej woli, ale właśnie z błędnych przekonań utrwalanych przez lata. Czasem jedna konsultacja prawna pozwala uniknąć konsekwencji, które później ciągną się przez wiele miesięcy albo nawet lat.

Dodaj komentarz