Poszukując Świętego Mikołaja.

Czy jest ktoś, kto nie wie co to za dzień 6 grudnia? Chyba nie ma takich osób. Niektórzy nazywają to mikołajkami, inni dniem Świętego Mikołaja, a jeszcze inni mają swoje indywidualne określenia. Większość z nas zapewne czeka tego dnia po prostu na prezenty. Ja też.

Czy te prezenty dostajemy, czy nie, to już inna sprawa. Najlepiej jednak jak się obdarowujemy ku radości i uciesze tych, którzy obdarowani są. Oczywistym jest, że nie ma żadnego obowiązku w tym zakresie. Jak to prawnicy powiedzieliby dawanie prezentów nie jest obligatoryjne, a jedynie fakultatywne. Zwał, jak zwał. Jak chcemy możemy sprawić żeby ten dzień był bardzo przyjemny. Obdarowywanie bliskich nam osób, jest wyrazem miłości, sympatii, szacunku do nich, lub po prostu wyrazem, tego, że te osoby lubimy. Raczej nie spotkałam się z tym, żeby wrogom, czy też tym, których nie lubimy, kupować i dawać prezenty. Może tak jest, nie znam jednak takiego przypadku, pomimo, że dużo w życiu widziałam, dużo doświadczyłam i dużo przeżyłam.

Napisałam, że też czekam na prezenty, jak co roku. Pomimo, że twierdzimy, że to podarunki od Mikołaja, ale cóż nie bądźmy naiwni. To tylko dzieci w swej niewinności, szczerości są przekonane, że ten tajemniczy gość pojawia się w nieoczekiwany sposób i zostawia coś fajnego.

Będąc dzieckiem też tak myślałam. Nieraz marzyłam, żeby Mikołaja zobaczyć na własne oczy. W dniu 6 grudnia nigdy jednak osobiście nie pojawił się, a więc poszukiwałam go w różnych miejscach. Zjawiał się jedynie w Wigilię, choć wtedy pomimo, że marzenia moje się spełniały, nie ukrywałam, że bardzo się go bałam. Dzisiaj mogę tylko rzec, zobaczcie jaki to paradoks, chciałam go zobaczyć, a jak się już objawił, mało nie zemdlałam ze strachu.

W tym roku też będę na Niego czekała, a jak go nie zobaczę, to będę Go szukała, może nastąpi to nieoczekiwane spotkanie. Może przyjdzie, pokaże się i wręczy to na czym mi zależy. Gdzieś tak sobie w myślach mówię, co bym chciała, będąc przekonana, że i w ten sposób można się komunikować i na pewno wręczy mi to na co czekam. Dlatego też pobawię się trochę w dziecięcą naiwność, wierząc, że prezenty nie są od bliskich osób, ale tylko i wyłącznie od Niego.

Zacznę od tego czego na pewno nie chcę. Nie chcę czapki, ani kolejnych rękawiczek. Nie chcę skarpetek, nie chcę sweterka, albo czegoś podobnego.

Czego więc chcę? To proste. Chcę od Mikołaja dostać jak najwięcej zdrowia dla siebie i dla moich najbliższych. Chcę żeby mi podarował: siłę, wytrwałość, konsekwencję i cierpliwość, bo są to cechy, których czasami mi brakuje. Jak ma to zrobić? Tego nie wiem, ale liczę na Jego kreatywność, może trochę magii, albo na inne cudowne sposoby. Jeśli mimo wszystko nie otrzymam tego o co proszę, to sama sobie to dam. Zdrowie przecież będę miała, dbając o siebie, a siłę, wytrwałość, konsekwencję i cierpliwość, jak popracuję nad sobą, na pewno posiądę prędzej czy później.

To może jednak skupić się na materii i pomyśleć co bym chciała z tej dziedziny? Zdecydowanie wiem, kilka książek do przeczytania w długie zimowe wieczory. Jeśli Mikołaj z jakichś powodów nie wie co lubię czytać, to na szczęście jest ktoś, kto doskonale orientuje się jaka literatura przemawia do mnie najbardziej i może Mikołajowi podpowie. W końcu nie raz czytaliśmy te same książki, a potem dzieliliśmy się wrażeniami, miewając czasami odmienne zdanie. To jednak nie było i nie jest najważniejsze. Te różnice w odbiorze lektury prowokowały do fajnych rozmów, nieraz zaciętych, ale jakże pouczających dyskusji.

Co przyniesie zatem ten 6 grudnia? Czas pokażę. Natomiast warto przynajmniej raz do roku, przywołać w sobie dziecięce myślenie, bo wtedy jest się w świecie marzeń, nawet tych mało prawdopodobnych, ale wolnych od trudów i trosk dorosłego dnia codziennego.

Życzę Wam pięknych prezentów, a kto je przyniesie, czy to ważne? Ważne jest, aby mieć poczucie, że jest ktoś komu na nas zależy, a świat staje się wówczas piękny i kolorowy. Może tym kimś będzie właśnie Mikołaj we własnej osobie? Kto wie?

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s