Teściowa – przyjaciółka, czy wróg?

Teściowa – mama męża (tą właśnie odsłoną teściowej, postanowiłam zająć się) – to jest osoba, prawda? Niektóre Panie powiadają: „jak wytrzymać z tą upiorną kobietą”? We wszystko się wtrąca. Ma gotowe rozwiązania na życie, na pracę, na wychowanie dzieci. Do tego mąż, który nigdy się Jej nie przeciwstawi. Jak zaczynamy rozmowę typu: „niech Twoja mama wreszcie przestanie się wtrącać – dostajemy odpowiedź: „kochanie nie przesadzaj, przecież Ona się o nas martwi i wszystko robi dla naszego dobra”.

Skąd na blogu nagłe zainteresowanie osobą jaką jest teściowa? Odpowiedź jest bardzo prosta. W niejednej sprawie sądowej teściowe odgrywały kluczową rolę. Na przykład w sprawie rozwodowej, z którą miałam do czynienia, duży wkład w rozpad pożycia małżeńskiego właśnie miała teściowa. Nawet w sądzie nastawała na synową, aż przykro było tego słuchać. Szkoda tylko, że nikt z dorosłych nie pomyślał, że są małe dzieci, które w tym wszystkim były najbardziej skrzywdzone. Teściowa nawet posunęła się do tego, że po rozwodzie i orzeczeniu alimentów, wydzwaniała do mojej Klientki, mówiąc, że Jej syn, nie będzie płacił i dokuczała ile wlezie.

Oczywiście wiadomo, w sytuacji, kiedy były małżonek nie stosuje się do wyroku sądu i nie płaci alimentów, będzie miał problem. Choć z praktyki wiemy, że tzw. „alimenciarzy” w Polsce jest spora grupa i nie specjalnie przejmują się tym, że ich dzieci mogą żyć w ubóstwie. Mamy dzisiaj jednak przepisy, które regulują tę sferę prawną. Oby były zawsze skuteczne i zobowiązani do płacenia alimentów regulowali te należności.

Tym razem odwrotna sytuacja. Inna moja Klienta, postanowiła „rozprawić” się z teściową i uniemożliwiła Jej kontakty w wnukami. Jak mi wcześniej mówiła, teściowa okropnie dokuczała, dzieci buntowała, nie wspominając o byłym mężu. Pomimo, że byli po rozwodzie, teściowa działała tak, że były małżonek cały czas zachowywał się, mówiąc delikatnie,  źle i niemile. Pomimo tego, takie „rozprawianie” się z teściową, nie było najlepszą drogą, bo tak naprawdę był to akt zemsty. Teściowa mojej Klientki, oczywiście najpierw dobitnie domagała się kontaktów z wnukami, a potem wystąpiła do sądu z wnioskiem o ustanowienie kontaktów z dziećmi. No cóż, Klientka, niewiele zyskała, na tym zamieszaniu. Straciła tylko niepotrzebne nerwy i oczywiście musiała na sali sądowej stanąć oko w oko z teściową, a to spotkanie do najprzyjemniejszych nie należało.

Takich przykładów jest wiele i można by rzec, że teściowe to „okropne” kobiety. Generalizować oczywiście nie można, bo miałam też przypadki wręcz odwrotne, gdzie teściowe wspierały w sprawach prawnych synowe i aż miło było popatrzeć jak te kobiety dobrze współpracowały ze sobą i szanowały się wzajemnie. Znana jest mi sprawa, gdzie teściowa zeznawała w sądzie zgodnie z prawdą, rzetelnie i obiektywnie w sprawie znęcania się nad rodziną przez Jej syna. Zdawałam sobie sprawę, że było to dla Niej trudne, bo stanąć przeciwko własnemu dziecku nie jest prostą sytuacją, nawet w tak drastycznych okolicznościach. Matki najczęściej bronią swoje dzieci (te dorosłe też) i twierdzą: „mój syn to dobry chłopak, a to, że znęcał się nad rodziną to dlatego, że wpadł po prostu w złe towarzystwo”.

W sprawie, którą poruszyłam teściowa stanęła na wysokości zdania, aby prawda wyszła na jaw, a syn za przestępstwo został ukarany. Choć jak wiadomo, przysługiwało jej prawo do odmowy składania zeznań. Jednak z prawa tego nie skorzystała.

Zatem, jak widzicie, czasami w sprawach prawnych teściowe odgrywają kluczowe role.  Czasami są białymi postaciami, czasami czarnymi.

Zawodowo nie mogę uciec od teściowych i mam ich wiele, bo często pojawiają się w  sprawach, choć ich rola bywa różna.

Oczywiście nie chodzi, aby dyskredytować Panie teściowe, bo tak jak napisałam wcześniej, są i bardzo pozytywne postaci. Sama też w niedługim czasie mogę zostać teściową i życzyłabym sobie, aby kontakty z synową były jak najlepsze.

Dlaczego w ogóle poruszyłam ten temat? Dlatego, bo w sprawach sądowych często członkowie rodzin powoływani się w charakterze świadków. To są jednak dość specyficzni świadkowie, bo emocjonalnie przecież są związani z jedną lub z drugą stroną sporu. Oczywiście przysługuje im prawo do odmowy składania zeznań. Natomiast zdarza się tak, że te osoby nie chcą z tego prawa skorzystać i zeznają.  Moja praktyka pokazuje, że te zeznania są często nacechowane takim dużym ładunkiem emocjonalnym, pomimo, że świadek ma zeznawać na okoliczność faktów i tylko faktów. Dlatego też jeśli jest taka możliwość, staram się unikać powoływania na świadków członków rodzin, ale różnie to bywa. Czasami nie ma innego wyjścia. Strona przeciwna może także takie osoby powołać na świadków, bo w końcu ma do tego prawo. Warto więc przygotować się wraz z Klientem do zeznań członków rodzin, bo te zeznania mogą w sądzie różnie wyglądać. Emocje i stres spowodowany byciem w sądzie niejednokrotnie wpływa na treści podawane przed obliczem wymiaru sprawiedliwości.

A czy teściowa to wróg, czy przyjaciel? Najlepiej jeśli ocenicie sami, oczywiście w zależności od tego jakie sami macie doświadczenia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s