KOLONIE DZIECKA – CZY JEST O CO SIĘ BAĆ?

Rozpoczęły się wakacje. Większość z nas, nie chcąc, by dzieci spędziły ten czas, nudząc się w domu, rozważa wysłanie dzieci na obozy i kolonie. Przed napisaniem posta zrobiłyśmy mały research wśród naszych koleżanek – jedne wysyłają swoje pociechy nawet na kilka takich wyjazdów rocznie, inne za to zarzekają się, że nigdy w życiu nie puściłyby swojego malucha w świat z osobami, których nie znają, którym nie mogą ufać.

Czy naprawdę jest się czego bać?

GDY DZIECKO ŁAMIE RĘKĘ

Za sprawowanie właściwego nadzoru nad dziećmi wypoczywającymi podczas wyjazdów odpowiadają wychowawcy i organizator wycieczki. Mogą oni zatem zostać pociągnięci do odpowiedzialności, jeśli nie uczynili wszystkiego, aby zapobiec nieszczęśliwemu wypadkowi. Warto wiedzieć, że do prawidłowego wypełniania przez opiekuna obowiązku nadzoru nad powierzonymi dziećmi nie wystarczy tylko wydanie im zakazu lub ogłoszenie obowiązujących zasad. Należy również dopilnować, aby ustalone reguły były faktycznie przestrzegane. Do obowiązków wychowawców należy także dopilnowanie, aby organizowane gry i zabawy były dostosowane do wieku dzieci i aby nie były niebezpieczne zarówno dla nich samych, jak i dla osób trzecich. Jeśli w trakcie zajęć dojdzie do wypadku, to za szkody odpowiada organizator wyjazdu i opiekun, który w tym czasie zajmował się dziećmi.
Wynika z tego, Drogie Panie, że nawet, jeżeli, w geście rozpaczliwej samoobroby, opiekunowie będą starać się zrzucić na Was część odpowiedzialności za zachowanie dziecka, które doprowadziło do nieszczęśliwego wypadku, nie ma na to szans – to odpowiedzialni są za zapewnienie bezpieczeństwa zarówno podczas zajęć, jak i w czasie wolnym

Jeśli zatem podczas wyjazdu dojdzie do wypadku, w którym ucierpi nasza pociecha, możemy dochodzić odszkodowania od osób, które w tym czasie powinny sprawować nad nią nadzór. Wychowawca, który opiekuje się naszymi dziećmi, odpowiada też za szkody, które one wyrządziły podczas wyjazdu. Należy zaznaczyć, że mowa jest tutaj o szkodach spowodowanych przez te dzieci, którym nie można przypisać winy z powodu ich wieku, stanu psychicznego lub cielesnego. Odpowiedzialności za wyrządzoną szkodę nie ponoszą dzieci, które nie ukończyły jeszcze 13 lat.

W przypadku dochodzenia roszczeń trzeba pamiętać, że to po stronie wychowawcy leży obowiązek wykazania, iż sprawował swoje obowiązki w sposób właściwy. Opiekun może także próbować dowieść, że szkoda powstałaby nawet wówczas, gdyby nadzór sprawował starannie.

Sprawdzając organizatora kolonii czy obozu (można to zrobić na stronie kuratorium) i szukając o nim informacji w Internecie, warto więc sprawdzić również, czy oprócz polis NNW dla uczestników wycieczki mają polisę OC i jaka jest jej suma gwarancyjna.

A CO JEŚLI WARUNKI NIE ODPOWIADAJĄ TYM Z UMOWY?
Kiedy zastana w miejscu docelowym rzeczywistość ma się nijak do przepięknych zdjęć w folderach reklamowych biura podróży, kiedy widzimy przed sobą mocno leciwy dom letniskowy z niedziałającymi toaletami, a nie obiecany wygodny hotel, wtedy mamy prawo domagać się odszkodowania od organizatora wyjazdu.

Przed podjęciem decyzji o dochodzeniu swoich roszczeń należy pamiętać, że trzeba udowodnić, iż standard usług świadczonych na miejscu był niższy niż ustalony. Warto więc przygotować dokładną listę zaniedbań i uchybień oraz skonfrontować ją z obietnicami organizatora wyjazdu. Przykładem może być brak jednego z zaplanowanych i opłaconych posiłków, inny układ pomieszczeń niż opisany w katalogach, nieczynny basen, brak klimatyzacji, niewymiarowe łóżko, brudna pościel itp. Na potwierdzenie tych niedociągnięć należy przedstawić dowody – najlepiej w formie dokumentów i zdjęć.
A JEŻLI TO MOJE DZIECKO ZROBIŁO KOMUŚ KRZYWDĘ?

Dziecko do lat 13 nie odpowiada za swoje czyny, powyżej lat 13 tylko w ściśle określonych przypadkach, dlatego też w pierwszej kolejności również odpowiada tu opiekun i organizator – to pod ich opieką znajduje się bowiem dziecko. Dopiero po udowodnieniu, że wychowawca nie ponosi odpowiedzialności, gdyż np. dochował wszelkich standardów należytej staranności przy opiece nad dziećmi, możemy bać się odpowiedzialności własnej.

Wnioskując, nie trzeba bać się kolonii. Dla dzieci to niesamowity czas, podczas którego nie tylko można zobaczyć przysłowiowy „kawałek świata”, ale również nauczyć się pracy w grupie, poznać wielu nowych ludzi i zawiązać przyjaźnie na życie ALE (!!!) tak, jak w każdej sytuacji, należy zachować ostrożność – pamiętajmy zatem, żeby zawsze dokładnie sprawdzać, komu powierzamy naszą pociechę.

Jedna uwaga do wpisu “KOLONIE DZIECKA – CZY JEST O CO SIĘ BAĆ?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s