OKO W OKO Z PRZEŚLADOWCĄ

Kiedy nasze dziecko przekracza próg szkoły, czujemy się bezpiecznie – szkoła to w końcu miejsce, w którym nic złego nie ma prawa się stać. Co jednak, jeżeli w pewnym momencie bańka mydlana pryska, kiedy okazuje się, że nasze dziecko jest prześladowane przez swoich „kolegów”?

Zazwyczaj w takim wypadku mamy wrażenie, że świat wali nam się na głowę. Jedna z nas kiedyś opowiadała, że pamięta reakcję mamy, kiedy dowiedziała się, że dokuczają Jej chłopcy z wyższych klas. Był to klasyczny przykład prześladowania – zaczęło się od wyzwisk i niby to śmiesznych żartów, a z dnia na dzień było jednak coraz gorzej. Kiedy jeden z „przyjaciół” założył worek na głowę, dziewczyna „pękła”i z płaczem pobiegła do domu.

Na szczęście mamie udało się opanować i nie popełnia podstawowego błędu, jaki zdarza się w przypadku rozemocjonowanych wiadomościami matek – nie dopuściła się samosądu. Zamiast tego spotkała się z rodzicami prześladowcy i w mniej lub bardziej dosadnych słowach wyjaśniła , co może się stać, jeżeli nie zapanują nad specyficznym poczuciem humoru swojego syna. W tym przypadku zadziałało, chłopak przestraszył się i dał sobie spokój.

Co jednak, kiedy taka „przyjacielska” rozmowa z rodzicami prześladowcy nie pomaga?

Przede wszystkim, należy poinformować szkołę, do której uczęszcza Twoje dziecko. Najlepiej zrobić to w formie pisemnej. Pamiętajmy przy tym, żeby nigdy nie ukrywać przed dziećmi, co się planuje – powinno mieć ono „wgląd” w nasze poczynania. Nigdy nie okłamujmy dziecka, że nie pójdziemy porozmawiać z wychowawczynią, podczas, gdy mamy taki zamiar – nie dość, że ma problemy w szkole, to jeszcze istnieje duża szansa, iż straci zaufanie do nas i następnym razem nie przyjdzie, by opowiedzieć o tym, co go trapi.

Szkoła ma obowiązek zareagować na nasze zgłoszenie – nie daj się zbyć! Często zdarza się, iż szkoły nie chcą angażować się w podobne sytuacje, bojąc się o swoją opinię. W Internecie mnóstwo jest historii o tym, jak szkoły próbowały, kolokwialnie mówiąc „zamieść pod dywan” problemy związane z prześladowaniem ucznia na terenie szkoły.

Zachowaj spokój, ale jednocześnie bądź stanowcza – jeżeli Twoje zarzuty są zbywane, otwarcie powiedz, że jeżeli szkoła nie jest kompetentna do tego, aby zająć się sprawą, być może jest to kuratorium. Skarga do kuratorium również jest rozwiązaniem, do którego możesz się uciec w celu ochrony swojego dziecka.

Jeżeli nie osiągniesz pożądanego efektu – nie wahaj się zgłosić sprawy na policję! Jeżeli Twoje dziecko zostało pobite, trzeba zrobić obdukcję. Jeżeli dziecko dostawało obraźliwe wiadomości prze komunikatory lub telefon, również trzeba zabrać je ze sobą, by „uwiarygodnić” swoją wersję wydarzeń.Podczas rozmowy w komisariacie policji „koledzy” Twojego dziecka nie będą już tacy odważni.

Sprawdziłyśmy policyjne statystyki. Wynika z nich, że tylko w ubiegłym roku w szkołach podstawowych i gimnazjalnych łącznie popełniono ponad 28 tysięcy przestępstw. Z tego 4 tys. polegało na spowodowaniu uszczerbku na zdrowiu oraz udziale w bójce lub pobiciu. Ciekawostką jest tu fakt, że w tym samym roku w szkołach średnich i zawodowych, wszystkich przestępstw zarejestrowano łącznie „tylko” 2 tysiące i aż 26 tys. mniej, niż w szkołach podstawowych i gimnazjach. Wynika z tego więc, że to na najwcześniejszym etapie edukacji Twoje dziecko jest najbardziej narażone na podobne zachowania.

Jeżeli masz choć przeczucie, że dziecku może dziać się krzywda, reaguj!

Czasami, nawet mimo pozytywnego zakończenia sprawy, opcją wartą rozważenia jest też zmiana szkoły – choć to następne wrażenia dla dziecka, być może warto zabrać malucha z miejsca, w którym doświadczyło takich zachowań ze strony rówieśników. Przede wszystkim jednak – bądź przy dziecku i jak najwięcej z nim rozmawiaj.

Pamiętaj, że w dużej mierze to od Ciebie zależy, czy i w jakim czasie Twoje dziecko odbuduje zachwiane poczucie własnej wartości!

3 uwagi do wpisu “OKO W OKO Z PRZEŚLADOWCĄ

  1. Spotkało nas dokładnie to samo, opisałam to w mojej notce z 12maja „Kochanie, kto ci to zrobił? Nie pamiętam”. Chwilowo polegamy na interwencji przedszkolanek. Jeżeli znowu się powtórzy trzeba będzie podjąć poważniejsze kroki.

    1. Trzymamy kciuki, że sytuacja już na tym etapie zakończy się pozytywnie, a wspomniane przedszkolanki zachowają się tak, jak należy. Jeżeli tak się nie stanie, tym bardziej zachęcamy do śledzenia naszego bloga – w następnych postach z serii planujemy wyjaśnić, jak wyglądać powinno przesłuchanie dziecka, a także na jakich zasadach szkoła lub przedszkole może odpowiadać za podobne zdarzenia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s