Przesłuchaj się sama

Och, jak my kobiety lubimy seriale! Nie tylko o miłości- pięknej i romantycznej, kryminalne też oglądamy z chęcią. Szczególnie, jak główną rolę odgrywają przystojni, inteligentni Policjanci   (a najlepiej z fajnymi psami– Komisarz Alex). Jak oni pracują! Jak rozwiązują zagadki kryminalne! Te wszystkie rozmowy, analizowanie spraw,  zaangażowanie i błyskotliwość! Niebywałe koncepcje, zwroty akcji, burze mózgów….Puenta: śledztwo zakończone sukcesem, zagadka rozwikłana.

Życie to jednak nie film. Przekonujemy się o tym na każdym kroku, szczególnie, jeśli wpadniemy w kłopoty.

Otóż jedna z moich Klientek- bizneswoman, prowadząca świetnie prosperującą firmę gdzieś w Polsce, właśnie wpadła w kłopoty. Nieuczciwy kontrahent naraził Jej firmę na duże straty. Zrozpaczona zastanawia się, co będzie dalej – starta finansowa, utrata wizerunku firmy, a może coś gorszego…zwróciła się o pomoc. Analizuję  sprawę, wyjaśniam, badam dokumenty, pocieszam i jak nic, wychodzi na to, że mamy do czynienia z poważną kryminalną sprawą gospodarczą.

Nie ma innego wyjścia- trzeba jak najszybciej powiadomić organy ścigania i rozpocząć działania w tym kierunku. Po dopełnieniu stosownej procedury Klientka zostaje wezwana na przesłuchanie. Spędza w Komisariacie wiele godzin. Jak opowiada, przesłuchujący Ją Policjant, zdaje się rozumieć Jej położenie, ale zawiłości sprawy gospodarczej już chyba nie.  Klientka jest przesłuchiwana przez wiele godzin. Komisariat opuszcza mając wrażenie, że to nie ona jest ofiarą, a sprawcą przestępstwa. Policjant jest niezmiernie miły i uprzejmy, cały czas stara się, robi wszystko co w Jego mocy. Po przesłuchaniu chwilę rozmawiają. W końcu Policjant przyznaje, że sprawy gospodarcze są trudne. To nie codzienność, jak kradzież roweru lub kury. Czy to Klientka  jest temu winna, że nie przyszła w sprawie kury? Policjant tłumaczy, że trafił do Policji, bo podoba mu się taka praca, ale nie ma wykształcenia prawniczego. Skończył Akademię Wychowania Fizycznego. Jest młodym Policjantem, a w małym mieście nie ma wielkiego wyboru. Sprawy są takie, jakie są, prawo jest trudne (mimo odbytych kursów,), a poza tym brakuje jeszcze  doświadczenia.

Po jakimś czasie Klientka odbiera kolejne wezwanie. Ponowne spotkanie. Policjant uprzejmie się wyraził, że musi Klientkę „dosłuchać”. Klientka dzwoni do mnie pyta, o co w tym wszystkim chodzi.

Analizując Jej przesłuchanie dochodzę do wniosku, że Policjant zapewne starał się, ale nie dopytał o istotne dla procedury elementy, przesłuchując pod kątem zaistnienia przestępstwa. Dlatego na następne przesłuchanie udałyśmy się już razem. Moje doświadczenie prawnicze się przydało. Zeznania zostały uzupełnione, wszystkie wątpliwe kwestie wyjaśnione i nie było już problemu. Sprawa jest już na etapie gromadzenia innych dowodów.

Przy całym szacunku do ciężkiej pracy funkcjonariuszy Policji- mimo ich zaangażowania i dołożenia najwyższej staranności, często niuanse prawne są trudne do uchwycenia. . Kilkukrotne, wielogodzinne przesłuchania ,  powodują u pokrzywdzonych  wrażenie, że role procesowe są odwrócone. Pokrzywdzony ma opisać zdarzenie, zeznać jak było naprawdę, opisać stan faktyczny. Jednak to osoba prowadząca przesłuchanie musi wiedzieć, na co zwracać uwagę, o co pytać, rozumieć sprawę i wszelkie jej odcienie. Przecież w opisanej sytuacji Klientka nie mogła przesłuchać się sama. Chyba, że byłaby prawnikiem z wykształcenia i to jeszcze z karnym doświadczeniem. A przecież od takich zeznań wiele zależy.

Mam świadomość, że sprawy gospodarcze są przeważnie bardzo skomplikowane. Z drugiej strony  niepełne przesłuchanie, źle zebrane dowody w sprawie- to umorzenie. A w rezultacie porażka dla pokrzywdzonego. Co wówczas z jego firmą? Co ze sprawiedliwością? Gdzie jej szukać?

Nam się udało- Klientka zajmuje się swoją firmą, odbudowuje co straciła. A tryby machiny sprawiedliwości zostały uruchomione.

Gdzie więc Komisarz Alex? W życiu? Chyba nie ma. Szkoda- jak pokazał przypadek tak naprawdę  to był tylko pies.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s