Nowy Rok jest tuż za rogiem.

W przedświątecznym wpisie napisałam, że na blogu spotkamy się po Nowym Roku. Jak widać nie dotrzymałam słowa.

Postanowiłam przyjść tutaj, bo nie wyobrażałam sobie inaczej, żeby moim Drogim Czytelnikom nie złożyć życzeń noworocznych. Choć do Sylwestra i Nowego Roku zostało parę dni, już chciałam Wam wszystkim życzyć przede wszystkim miłości i zdrowia.

Wydaje mi się, że oprócz tego nic nie ma większej wartości i znaczenia. Jak jest miłość wówczas wszystko dobrze się układa, a jak jest zdrowie – wiadomo.

Za chwilę kończy się stary rok. Dla wielu zapewne trudny, ale może inni będą wspominali go z uśmiechem na ustach. Tak, tak, bo ważne jest jakie mamy podejście do życia. Jak się będziemy martwić, wówczas będą pojawiały się zmartwienia, a jak będziemy szczęśliwi i radośni pod nasz dach też zawitają szczęście i radość.

Może ktoś powiedzieć, że są to bzdury, jakieś bezsensowne slogany. Każdy ma prawo do własnego zdania i poglądów. Według mnie to jest prawda i sama to na sobie „przetestowałam”.

Przy okazji życzeń noworocznych chciałam z Wami podzielić się jak u mnie wyglądał 2021 r. i że tę powyższą zasadę zastosowałam w praktyce.

Rok ten pomimo różnych burz i zawirowań okazał się dla mnie czasem przełomowym. I to nie tylko 2021 r., ale ten wcześniejszy również.

Początek pandemii, jak zapewne dla wszystkich był szokiem. Pamiętam te puste ulice w Warszawie, które przyprawiały mnie o ogromny strach. To wyludniałe miasto, bez życia, bez ruchu, jawiło mi się bez mała jak koniec świata.

Pomimo tego w pewnym momencie zrozumiałam, że strach i przerażenie do niczego mi się nie przyda, ani mi w niczym nie pomoże. Zaistniała bowiem rzeczywistość na którą nie miałam wpływu. Za to miałam wpływ na moje samopoczucie. Dlatego też na tym zdecydowanie zaczęłam się skupiać. Oprócz tego dość intensywnie publikowałam informacje prawne na blogu, bo czułam, że jest to mój obowiązek, aby informować, jakie wchodzą przepisy, co one oznaczają dla nas i jak je interpretować. Jakoś przetrwałam.

Potem przyzwyczailiśmy się do tej pandemii, wróciliśmy w miarę normalnie do swojego życia. Pomimo tego, nie zostawiłam czegoś co rozpoczęłam wcześniej – patrzenia w głąb siebie. Dalej poznawałam siebie i odkrywałam siebie na nowo. Skoro udało mi się przezwyciężyć strach, skoro zobaczyłam, że pomimo niezwykle trudnej sytuacji można zachować pogodę ducha to znaczy, że można tak przez cały czas.

Pomyślałam więc, że owszem żyję na tym świecie wiele lat, ale na naukę nie jest  za późno. Jak wchodziłam coraz głębiej w swoją osobowość zaczęłam odkrywać niebywałe rzeczy, moje strachy, przekonania, itp. Pozbywałam się tego najszybciej jak to było możliwe i udawało się. Zresztą do dzisiaj udaje się i okazuje się, że życie może być cudowne, nawet jak na zewnątrz niespokojnie i niepewnie.

Wybrałam spokój, harmonię w życiu i okazało się, że można. To cudowna droga takie odkrywanie siebie, choć na początku nie jest łatwa, ale wszystkie przeszkody nawet te największe da się pokonać.

Poza tym rok 2021 r. był również dla mnie fascynujący, bo poznałam mnóstwo fantastycznych osób. Takich prawdziwych i serdecznych z którymi utrzymuję kontakt. Tych toksycznych, którzy byli tylko, aby coś dla siebie uzyskać  pozbyłam się ze swojego życia, dziękując jednak, że stanęli na mojej drodze. Mieli mnie zapewne czegoś nauczyć i byli taką lekcją, którą życie zadało do odrobienia.

Przybyło też sporo nowych Klientów, których sprawy owszem nie należą do łatwych, ale lubię trudne wyzwania. Tym samym dziękuję Klientom za obdarzenie mnie swoim zaufaniem i że wraz ze mną idziemy drogą prawną, aby zmienić to co już od dawna zmiany wymagało.

Poza tym jak wiecie ustawicznie i wciąż prowadzę bloga „Prawa strona kobiety”, który jest takim moim ukochanym dzieckiem. Nie wyobrażam sobie, żeby chociaż raz w tygodniu nie napisać czegoś o prawie, o życiu, a nieraz o sobie. Na moim profilu na fb, publikuję krótkie informacje prawne „Przy kawie o prawie”, a czasami opowiadam o zagadnieniach prawnych w ramach cyklu „Prosty przepis na prawo”. W 2021 r. rozpoczęłam także współpracę z wydawnictwem prawnym. Piszę artykuły prawne dla służb mundurowych.

Czy oprócz tego co robię dotychczas w 2022 r. powstaną nowe projekty? Tego nie wiem, zobaczymy co przyszłość przyniesie.

Zatem widzicie, że działo się. Mam nadzieję, że w kolejnym roku też się będzie działo, ale w tym pozytywnym znaczeniu.

Natomiast  Kochani, Wam życzę w nadchodzącym roku przede wszystkim miłości i zdrowia, wszelkiej obfitości, pozbycia się jakichkolwiek zmartwień.

Życzę wszystkim, aby realizowali swoje marzenia, żeby odkrywali siebie i odkrywali świat. Życzę również szampańskiej sylwestrowej zabawy do rana i pamiętajcie, że czas Sylwestra dla zwierząt to nie łatwe chwile. Lepiej dać sobie spokój z petardami, bo dla ludzi to mała chwila radości, a dla zwierząt to może być trauma na całe życie.

Jeszcze raz wszystkiego dobrego i spotkamy się po Nowym Roku.

4 uwagi do wpisu “Nowy Rok jest tuż za rogiem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s