Weekendowe wiadomości.

W ostatnią sobotę dowiedzieliśmy się o nowej strategii w walce z pandemią i zostało nam wyznaczone sto dni, które zdecydują co dalej. Pojawiły się niewielkie pozytywne informacje, chociażby dotyczące otwarcia galerii handlowych. Reszta dziedzin, które zostały zamknięte pozostają nadal zamrożone. Natomiast w weekend w rozmowie z moimi najbliższymi zastanawialiśmy się jak fatycznie będą wyglądały Święta Bożego Narodzenia, bo nas jest dużo i gdyby okazało się, że możemy spędzić ten czas maksymalnie w pięć osób, to w naszym przypadku nie jest to wykonalne. No chyba, że podzielimy się na grupy, ale przecież to nie o to chodzi. Poza tym były rozmowy, jak to możliwie, żeby aż tak przepisy prawa wpływały na naszą wolność, w naszą swobodę i żeby za nas decydowano co mamy robić w wolne dni, a przecież takimi dniami są właśnie święta. Oczywiście Święta Bożego Narodzenia mają dla nas także ogromny wymiar duchowy i rodzinny i cały czas liczymy, że uda nam się pobyć ze sobą. Pytania jak to będzie głównie były skierowane do mnie, wiadomo, bo prawnik zapewne znajdzie odpowiedzi. Natomiast nie byłam w staniej jednoznacznie odpowiedzieć, bo ta wiedza objawi się dopiero za jakiś czas. Notabene. od początku pandemii, mam zadawanych dużo pytań, choć czasami staram się od nich uciekać, bo przecież nie na każde pytania znam odpowiedzi. Poza tym nie chcę też skupiać się na tym co niemiłe i trudne, a odnajdować nawet w tych nieciekawych czasach pozytywne elementy. Wprawdzie w najgorszym scenariuszu nie pomyślałabym o tym, że w listopadzie będą rozmowy czy będzie szansa spotkać się w Święta w gronie rodzinny. Pod koniec listopada jak co roku, zajmowaliśmy się zupełnie czymś innym, a mianowicie listą dań, które każdy z nas ma przygotować. Choć wiadomo, że lista ta co roku jest taka sama, ale to już taki rytuał przedświąteczny, który bardzo lubię. On stanowi bowiem taki wstęp do świętowania i do oddawania się temu cudownemu i magicznemu okresowi. Często ostatnio używam stwierdzenia „pożyjemy i zobaczymy” i niestety do tego przypadku to sformułowanie ma w pełni zastosowanie. Oczywiście nie chciałabym, żeby była taka sytuacja jak na Wielkanoc. Wprawdzie widziałam się z moją rodziną wirtualnie, zapewne jak większość z Was. Niestety nie jest to to samo, jak wspólne spotkania, zasiadanie przy stole i długie rozmowy, a przede wszystkim przebywanie ze sobą. Liczę, że uda nam się, że Święta spędzimy w gronie bliskich nam osób, że będą bezpieczne i że będziemy zdrowi. Wprawdzie jestem przyzwyczajona do wirtualnych rozmów, bo część mojej rodziny oraz bliskich mi osób mieszka za granicą i to w miejscach, gdzie nie jest aktualnie możliwe, żebyśmy się w tzw. realu spotkali. Rozmowy te odbywamy bardzo często, ale jednak cenię sobie i najbardziej lubię, gdy spotykamy się fizycznie, bo takich osobistych kontaktów jednak nic nie zastąpi. Przynajmniej tak uważam. Zobaczcie jednak sami, do jakich czasów doszliśmy, żeby przepisy, określały i regulowały kwestie spotkań ze znajomymi, czy rodziną. Ostatnio usłyszałam, że jest to ingerowanie w naszą wolność, ale rozważania w tym zakresie pominę. Może przyjdzie czas, że do tego się odniosę na moim blogu. Zatem poczekamy jak się potoczą dalej sprawy, może pandemia wreszcie postanowi zabrać nogi za pas i sobie pójdzie. Może Święta będą rodzinne, wesołe i spędzimy je tak jak lubimy spędzać. Co poza tym? U mnie jak to zwykle bywa na koniec roku intensywny czas pracy, bo to podsumowania, statystyki, itp. Często też Klienci chcą mieć zakończone projekty, które prowadzą, a zatem trzeba się spinać i robić tak, aby zdążyć ze wszystkim na czas. Do tego dochodzą intensywne szkolenia zawodowe, które ukończę dopiero w grudniu, więc jak widać, nie ma czasu, aby się „po głowie podrapać”. Dzisiaj więc krótki wpis, bo pędzę dalej do pracy, a i obowiązków prywatnych też ostatnio jakoś przybyło. Życzę przyjemnego tygodnia, zdrowia i pogody ducha. Do zobaczenia i do przeczytania przy okazji następnego wpisu i spotkania na moim blogu. Wszystkiego dobrego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s