URLOP, ALE NIE WYPOCZYNKOWY

Obraz macierzyństwa jest często idylliczny. Przedstawia nam się wiecznie uśmiechnięte niemowlęta, które głównie śpią, a gdy zdarza im się obudzić to radośnie się bawią. Wiemy jednak, że nie jest to całkowita prawda. Dzieci zaczynają się uśmiechać dopiero po paru miesiącach, a i też często nie śpią wtedy, gdy nam to odpowiada. Przyzwyczajenie się do tej sytuacji, gdzie przynajmniej na następne 18 lat jesteśmy odpowiedzialne za istotę żywą, potrzeba czasu. Tak się składa, że na początku życia naszego dziecka prawo daje nam czas za pomocą urlopów: macierzyńskiego i rodzicielskiego.

Urlop macierzyński

Nazwy mogą być mylące. W końcu wychodziłoby na to, że ten macierzyński jest tylko dla matek, a dopiero rodzicielski jest też dostępny dla ojców. Jest to jednak bardziej urozmaicone.

Otóż urlop macierzyński również dzieli się na różne, nazwijmy to, podtypy. Mamy podstawowy i dodatkowy wymiar tego urlopu, ale też obowiązkowy i nieobowiązkowy dla matki. Może się to wydawać skomplikowane, ale omówimy je po kolei i, mam nadzieję, wszystko się wyjaśni.

Pierwsze 20 tygodni

20 tygodni to wymiar podstawowy urlopu macierzyńskiego. Te pierwsze 20 tygodni przysługuje nam „z urzędu” i nie można nam ich odebrać. Co więcej, nie możemy też z nich zrezygnować, a dopiero po 14 tygodniu możemy go „oddać” ojcu dziecka. Tzn., że przez pierwsze 14 tygodni to matka musi być na urlopie macierzyńskim i nic nie można z tym zrobić. Jeżeli jednak chce szybko wrócić do pracy, następne 6 tygodni może przejąć ojciec dziecka. Oznacza to, że jeżeli ojciec nie zgodzi się na „siedzenie w domu”, to całe 20 tygodni musi wykorzystać matka. Te 20 tygodni przysługuje nam przy urodzeniu jednego dziecka podczas jednego porodu. Ten okres proporcjonalnie wydłuża się przy porodach mnogich, w zależności od liczby dzieci

To, że urlop przysługuje nam „z urzędu” nie oznacza jedynie tego, że nie można go nam odebrać. Kryje się za tym też to, że niepotrzebne jest złożenie o niego wniosku. Po prostu pierwszym dniem urlopu jest dzień porodu i od tego dnia liczymy te 14, czy 20 tygodni. Co więcej, mamy również możliwość skorzystania z urlopu do 6 tygodni przed porodem. Wtedy jednak, trzeba złożyć odpowiedni wniosek pracodawcy, razem z zaświadczeniem lekarskim o planowanym terminie porodu oraz ze wskazaniem dokładnej daty rozpoczęcia urlopu. Nie oznacza to wydłużenia urlopu! Jest to jedynie jego przesunięcie.

A jak oddać ojcu część urlopu? Po pierwsze, nie musi być to 6 tygodni, może być to mniejsza ich liczba. Ten okres musi być jednak koniecznie mierzony w tygodniach. Po drugie, należy złożyć wniosek u swojego pracodawcy, na 7 dni przed planowanym powrotem do pracy, najlepiej razem z oświadczeniem ojca o podjęciu pozostałego urlopu oraz ze wskazaniem początku jego urlopu macierzyńskiego.

Kolejne 6 tygodni

            Kolejne 6 tygodni również nazywa się urlopem macierzyńskim, jednak jest to urlop w dodatkowym wymiarze. Nikt nie nakazuje z niego korzystać, jednak jest to nasze prawo, dlatego nikt nie może nam tego zabronić. Warunkiem jest jednak to, że musi on następować bezpośrednio po tych 20 tygodniach urlopu w podstawowym wymiarze. Mogą z niego korzystać oboje rodzice, jednak łącznie ich urlop nie może przekraczać 6 tygodni.

Jako że jest to urlop nieobowiązkowy, nie można zapomnieć o złożeniu pracodawcy wniosku o jego przyznanie. Należy to zrobić najpóźniej 14 dni przed rozpoczęciem takiego urlopu. Z drugiej strony, można z niego zawsze zrezygnować, składając odpowiedni wniosek 14 dni przed planowaną datą powrotu do pracy.

Urlop rodzicielski = następne 26 tygodni

Urlop, który przysługuje po wykorzystaniu 26 tygodni urlopu macierzyńskiego, nazywa się już urlopem rodzicielskim. Tutaj już nie mamy wątpliwości co do tego, że przysługuje on obojgu rodzicom. To, w jaki sposób się oni podzielą jest dowolne (pamiętając o dzieleniu według tygodni, a nie np. dni), mogą również korzystać z niego jednocześnie. Jeżeli jednak chcieliby cały czas korzystać z niego równocześnie – wtedy razem opiekują się dzieckiem przez 13 tygodni (13 tygodni matki i 13 tygodni ojca dają razem 26 urlopu rodzicielskiego).

Tak jak dodatkowy urlop macierzyński, nie jest to obowiązkowy urlop, dlatego należy złożyć pracodawcy wniosek, 14 dni przed planowanym rozpoczęciem urlopu. I również tak jak przy dodatkowych 6 tygodniach urlopu macierzyńskiego, można z niego zawsze zrezygnować za pomocą wniosku składanego 14 dni przed planowanym powrotem do pracy.

Matka może też sama wykorzystać te 52 tygodnie urlopu.

Gdy w ciągu 14 dni od porodu złoży wniosek o przyznanie jej dodatkowych urlopów bezpośrednio po porodzie. Oczywiście może nadal z niego zrezygnować na wspomnianych zasadach, tzn. nie przez pierwsze 14 tygodni, a później składając odpowiednie wnioski. Często wypowiadane w mediach sformułowanie „roczny urlop macierzyński” odnosi się właśnie do tej sytuacji i jest dość sporym uproszczeniem, jak możecie Panie zauważyć po dzisiejszym wpisie.

Drogie Panie, jak widzicie, prawo daje nam możliwość nacieszenia się dzieckiem, bez martwienia się o pieniądze. Możemy też spokojnie wysyłać na urlop naszych partnerów, ich pracodawcy nie mogą im odmówić! A wiemy, że przydałoby im się zrozumienie, że idylliczny obrazek macierzyństwa nie zawsze jest prawdziwy.

Jedna uwaga do wpisu “URLOP, ALE NIE WYPOCZYNKOWY

  1. Oj, ja to już dużo wiem o tych wszystkich urlopach… brakuje mi w tym tylko jeszcze zapisu o ustawowym urlopie od urlopu wychowawczego lub nawet macierzyńskiego. W świadomości wielu ludzi, kobieta na wychowawczym to wiecznie siedząca w domu bezrobotna, która ma dużo wolnego czasu.
    W rzeczywistości tylko matki wiedzą jak jest. No urobione po pachy, nie 8 h dziennie ale często 24/24… bez urlopów, wakacji, wczasów pod gruszą ;) Cholera… mam nadzieję, że kiedyś będzie to prawnie regulowane ;)
    P.S. Muszę przy okazji powiedzieć, że mamy wspaniały system w Polsce. W Stanach, pracodawca MOŻE dać kobiecie do 12 tyg. bezpłatnego urlopu (oczywiście wszystko zależy od firmy i wiele z koncernów, które dbają o dobry PR, dają matkom jakieś pakiety); stąd przedszkola z szyldami: Dzieci przyjmujemy w wieku od 5 tyg. życia … A u nas, proszę… przymusowy macierzyński ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s