Cyberprzemoc. Nie milcz, reaguj.

Do mojej kancelarii regularnie trafia duża liczba osób, które padły ofiarą cyberprzemocy w szczególności hejtu, nękania, publikacji prywatnych informacji, ataków w social mediach czy podszywania się pod nich w internecie.


Z takimi sprawami pracuję od lat i  szczerze widzę, że jest tego co raz więcej, a nękania i hejt są coraz bardziej wyrafinowane.  

Pomimo że napisałam na blogu wiele postów, postanowiłam wrócić do tematu, bo skala problemu  narasta, a dramat wielu osób zaczyna się od jednego posta, komentarza lub wiadomości, które „miały być żartem”.

Internet stał się miejscem, gdzie łatwo kogoś zranić, a jeszcze łatwiej udawać, że to „nic takiego”.
Dla moich klientek i klientów to „nic takiego” często oznacza utratę poczucia bezpieczeństwa, lęk przed wyjściem z domu, konieczność skorzystania z pomocy psychologa, problemy w pracy lub biznesie, nadszarpniętą reputację.

I właśnie dlatego postanowiła  ponownie wrócić do tego tematu.

Choć w przestrzeni publicznej słyszymy wykłady, publikacje, kampanie edukacyjne i wypowiedzi ekspertów (tego jest naprawdę dużo. Swój głos też dorzucam w tej materii), jednak powinny być systemowe działania państwa. Moim zdaniem są wciąż niewystarczające, a ochrona prawna osób dotkniętych cyberprzemocą opiera się głównie na istniejących przepisach karnych i cywilnych, które stosujemy „na starych zasadach”. Kiedy te przepisy powstawały nie było takiej sytuacji jaką mamy dzisiaj.

Warto też podnieść, że działaniach policji i prokuratury, są bardzo nierówne. W jednych sprawach reagują szybko, w innych umarzają postępowania, bo „to tylko internet”. Nawet spotkałam się z tym, że skoro ktoś jest osobą publiczną (tak było w przypadku mojego Klienta) to musi się liczyć z oceną, wypowiadaniem się na jego temat. To prawda, ale nie można dopuszczać hejtu niezależnie od tego czy jest się osobą prywatną, czy publiczną.

Ważna jest także odpowiedzialność platform internetowych, które powinny mieć obowiązek reagować na hejtersie treści.  W praktyce bywa różnie, więc osoby, które prowadzą taką działalność poruszają się niemal swobodnie w tej przestrzeni.

Edukacja społeczna, szerokie informowanie o cyberprzemocy i o tym jak sobie z tym radzić, jest bardzo cenne. Nie zastąpi to jednak realnych narzędzi prawnych, szybkich procedur i specjalistycznych organów.

Dla pewnego porządku i tego co dzisiaj chcę przedstawić napiszę co to jest cyberprzemoc, jakie są konsekwencje i jak się bronić?

Będzie to coś  na kształt przewodnika prawnego dla każdego.

Czym jest cyberprzemoc? Definicja i przykłady.

W polskim prawie nie ma jednolitej legalnej definicji „cyberprzemocy”. Posługujemy się więc pojęciem szerokim, obejmującym działania podejmowane za pomocą internetu, telefonu lub innych urządzeń elektronicznych, których celem jest poniżenie, nękanie, ośmieszenie, zastraszenie, naruszenie prywatności, wyrządzenie szkody wizerunkowej lub majątkowej.

Najczęstsze formy cyberprzemocy to wyzywanie, obrażanie, wyśmiewanie online, stalkowanie i uporczywe nękanie (np. setki wiadomości), publikowanie screenów, zdjęć lub prywatnych danych bez zgody, rozsyłanie plotek, pomówień, nieprawdziwych informacji, tworzenie fałszywych kont podszywających się pod ofiarę, wysyłanie kompromitujących treści, groźby w internecie, doxing (ujawnianie adresu, telefonu, informacji o rodzinie).

Oczywiście tych sposobów działania może być znacznie więcej, bo „pomysłowość ludzka” nie zna granic. Natomiast wymieniłam te z którymi obecnie mamy najczęściej do czynienia.

Cyberprzemoc a dobra osobiste.

Cyberprzemoc najczęściej narusza dobra osobiste, takie jak godność, dobre imię, cześć, prywatność, wizerunek. Jeżeli czujesz, że Twoje dobra osobiste zostały naruszone możesz żądać zaniechania naruszeń. Jeśli sprawca nic sobie z tego wezwania nie zrobi możesz wystąpić do Sądu ze stosownym roszczeniem w zakresie naruszenia Twoich dóbr osobistych, wnosząc także zabezpieczenia na czas trwania procesu w postaci zakazu publikowania treści naruszających te dobra.

Można żądać także usunięcia skutków naruszenia poprzez np. opublikowania przeprosin o określonej treści.

Można domagać się zadośćuczynienia pieniężnego za krzywdę, czy zapłaty przez pozwanego na cel społeczny.

Pamiętać jednak należy, że Cyberprzemoc stanowi  przestępstwo, co w rezultacie wiąże się z odpowiedzialnością karną. Cyberprzemoc może przybierać różne formy, zatem mogą być wyczerpana znamiona różnych przestępstw.

 Najczęściej spotykane to:

zniesławienie tj. art. 212 Kodeksu karnego, czyli innymi słowy publikowanie nieprawdziwych informacji, które mogą poniżyć kogoś w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania. Dotyczy to również Internetu,

znieważenie tj. art. 216 Kodeksu karnego, czyli wyzywanie, obrażanie, ośmieszanie, wyszydzanie,

groźby karalne tj. art. 190 Kodeksu karnego, czyli np. zapowiedź popełnienia przestępstwa na szkodę pokrzywdzonego lub jego bliskich, przy czym pokrzywdzony musi się obawiać, że te groźby będą spełnione,

stalking / uporczywe nękanie tj. art. 190a Kodeksu karnego, co wiąże się z uporczywym dręczeniem, śledzeniem, nękaniem, także przez internet. Może obejmować również podszywanie się pod inną osobę online,

włamanie na konto tj. art. 267 Kodeksu karnego, czyli nieuprawniony dostęp np. do skrzynki mailowej, telefonu, social mediów.

O czym należy pamiętać?

Cyberprzemoc nie jest „błahostką” ani „prywatnym konfliktem”. To poważne naruszenie prawa. Pamiętaj o tym jeżeli taka sytuacja spotyka Ciebie. Cyberprzemoc rzadko kończy się sama. Zwykle narasta  od jednego komentarza, wiadomości czy posta, aż po spiralę nękania, która zaczyna przenikać do życia prywatnego, rodzinnego i zawodowego.
Najgorsze, co można zrobić, to milczeć, udawać, że „to nic takiego” albo liczyć, że sprawca „się znudzi”. Nie musisz i nie powinnaś / nie powinieneś radzić sobie z tym samotnie.

Masz do dyspozycji konkretne przepisy prawa, narzędzia procesowe i procedury. Jeżeli doświadczasz cyberprzemocy to po prostu reaguj. Zgłaszaj. Dokumentuj. Szukaj pomocy. Chodzi o Twoje bezpieczeństwo, godność i poczucie, że znowu masz kontrolę nad własnym życiem, a osoby, które czynią zło, nie pozostaną bezkarne.

Dodaj komentarz