Kolejny rok.

design-4425623_640

Wolne dni, większość zapewne ma już za sobą, no chyba, że przygotowujecie się do wyjazdów i odpoczynku w okresie ferii zimowych. Jeśli tak, to jest okazja, żeby znów odpocząć, spędzić czas z rodziną i może więcej na powietrzu.

Taką totalną labę mam już za sobą, choć przyznam, że okres przedświąteczny był dla mnie bardzo pracowity. Natomiast same Święta Bożego Narodzenia spędziłam odpoczywając ile się dało, odpoczywali też moi bliscy. Zaraz, zaraz, nie wszyscy, bo były przecież osoby odpowiedzialne za przygotowanie i zorganizowanie Świąt. Udało mi się ten czas spędzić w rodzinnej atmosferze i w sposób jaki najbardziej lubię. Od wielu lat marzyłam, aby Święta wyglądały tak jak się dzieje od kilku lat. Z czego bardzo się cieszę, co także jestem dowodem na to, że marzenia się spełniają. Spotykamy się w dużym gronie osób naprawdę sobie bliskich i jesteśmy przykładem całkowitego zaprzeczenia powiedzenia, że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu. Bardzo dobrze czujemy się w swoim towarzystwie i czas ten spędzamy dając sobie wzajemnie ciepło, szacunek, zrozumienie i wszystko to co człowiek człowiekowi dać powinien. Mogę więc powiedzieć o sobie, że jestem szczęściarą. Wcześniej różnie bywało. Miałam Święta, gdzie odchodziły bliskie mi osoby, miałam też czas, gdzie zmagałam się z trudną chorobą. Dałam jednak radę, choć nie było łatwo, bo tamten okres uświadomił mi, że w najtrudniejszych momentach naszego życia, jesteśmy po prostu sami. Otaczające nas osoby w tych złych chwilach, nie do końca rozumieją co tak naprawdę przeżywamy w środku, a powiedzenie „weź się w garść”, nie dodaje otuchy, a czasami wręcz irytuje i drażni. Na szczęście to już przeszłość i nie ma do czego wracać. Było minęło, a co nie jest nie pisze się w rejestr.

Te ostanie Święta były też dla mnie i mojej rodziny bardzo ciekawe, ponieważ dołączyły do nas osoby z zagranicy o innych tradycjach, innej wierze i innych przyzwyczajeniach. Przy stole było więc gwarno, a język polski mieszał się z innymi językami i kulturami, dzięki czemu było międzynarodowo i trochę inaczej niż zwykle. To jednak bardzo ciekawe doświadczenie, pokazujące, że ludzie są różni, ale i tacy sami. Tak samo oddychamy, tak samo czujemy, tak samo się cieszymy i martwimy, choć różnimy się kulturowo i językowo. Dla nas wszystkich to była lekcja zrozumienia, tolerancji, ale i akceptowania odmienności.

Nowy Rok witałam będąc na zabawie sylwestrowej, radując się do samego rana. Pierwszy dzień Nowego Roku oczywiście trzeba było odespać, ale przecież taka noc zdarza się raz w roku, więc szkoda było czasu, aby położyć się spać o tzw. przyzwoitej godzinie. Skoro zdrowie dopisało i była chęć do zabawy to trzeba było korzystać ile się da.

Mam nadzieję, że Święta i Sylwester był dla Was udany i wchodzicie w Nowy Rok w dobrych humorach i nastrojach.

Zaczynamy więc kolejny rok, gdzie zapewne towarzyszyć nam będą nowe wyzwania i nowe doświadczenia. Niektórzy robią postanowienia noworoczne, a czy udaje się je zrealizować to już inna sprawa. Kiedyś napisałam, że takich postanowień nie robię, ale tylko dlatego, żeby się potem nie denerwować, że czegoś nie zrobiłam, że coś mi się nie udało. Mam oczywiście swoje plany i marzenia, ale jest to bardziej krótkofalowe. Staram się zrealizować swoje założenia, choć nieraz różnie to bywa.

Mamy więc nowy czas przed sobą. Czy będzie to rok obfitujący w dobre wydarzenia? Zapewne będziemy się dowiadywać sukcesywnie, kiedy odsłaniać się będą kolejne dni. Składając sobie życzenia wypowiadamy najczęściej pozytywne przesłania, żebyśmy byli zdrowi, szczęśliwi, żeby nasze marzenia się spełniły. Życzymy sobie też spokoju, harmonii, zgody. Ja też Wam tego życzę, sobie oczywiście również. A wszystko co było złe, niech stanie się przeszłością i nie wraca do nas w żadnej postaci. Choć wiadomo, że świat nie jest taki różowy jakbyśmy chcieli, ale cóż i z przeciwnościami losu można sobie poradzić. Wiem co piszę, bo przecież zawodowo na co dzień spotykam się z różnymi życiowymi problemami, nieraz naprawdę bardzo trudnymi, ale osoby, które wpadły w tarapaty, czy też na ich drodze stanęli ludzie od których zaznali krzywd i upokorzeń, walczą dzielnie niejednokrotnie wzbudzając u mnie podziw i szacunek. Są też takim namacalnym przykładem, że z każdej sytuacji jest wyjście, trzeba tylko chcieć, podjąć działania i brać „byka za rogi”.

Co zaś nowego w prawie zapiszczy? Oj, zapiszczy zapewne. Nie pamiętam takiej sytuacji, aby były jakieś lata, żeby nie pojawiały się prawne nowości. Tym razem zapewne też tak będzie. Przecież świat idzie do przodu, następują zmiany w różnych sferach naszego życia, a prawo za tymi zmianami podąża. Tylko żeby te nowości prawne naprawdę służyły ludziom, a nie obracały się przeciwko nim.

Jak co roku na blogu będę przybliżała Wam różne aspekty prawne, kładąc nacisk na praktyczną stronę stosowania prawa. Będę wyjaśniała różne pojęcia prawne, czyniąc to w najprostszy sposób bez zbędnych formułek prawnych, które rozumieją najczęściej tylko prawnicy. Znając mnie, Wiecie, że te czysto prawne kwestie przeplatam także wpisami, które powstają na bazie prowadzonych przeze mnie spraw, dzieląc się z Wami różnymi przypadkami, aby one też stanowiły pewnego rodzaju przestrogę. Pojawią się zapewne też wpisy oparte na moich osobistych doświadczeniach, bo tyle się wydarzyło w moim życiu, że chętnie podzielę się przeżyciami, które być może dla kogoś będą pomocne w podejmowaniu decyzji i będą wskazówką jaką drogą pójść.

Zatem mamy kolejny rok, więc stary już pożegnany i nie ma co do niego wracać. Stare sprawy, jeśli udało Wam się zamknąć to świetnie, natomiast jeśli przeniosły się na ten rok, oby udało się zakończyć je sukcesem. To, że z kolejnym rokiem jesteśmy starsi, tak naprawdę nie jest istotne, istotne bowiem jest to, że stajemy się mądrzejsi, bardziej doświadczeni, bo każdy dzień jest lekcją w szkole życia. Czy zdajemy do następnej klasy w tej osobliwej szkole, to zależy tylko od nas.

Życzę Wam w tym Nowym Roku naprawdę samych szczęśliwych dni, żebyście odnosili sukcesy zawodowe, żeby na polu rodzinnym panowała zgoda, miłość, radość, zrozumienie i wzajemny szacunek, żebyście otaczali się dobrymi ludźmi, a jeśli pojawią się ci źli, żeby udało się jak najszybciej zamknąć przed nimi drzwi i żeby nigdy nie mieli do Was dostępu. Świętowanie u mnie jak na razie zakończone, a od przyszłego tygodnia na blogu wracam z kolejnym rokiem i kolejnymi wpisami o prawie i nie tylko. Mam nadzieję, że poprzez odwiedzanie bloga będziecie mi towarzyszyć, ku mojej uciesze i satysfakcji. Zatem do zobaczenia i do przeczytania.

2 uwagi do wpisu “Kolejny rok.

Odpowiedz na emmatka Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s