Pod rękę z prawem.

Nie każdy sobie uświadamia, że z prawem ma do czynienia każdego dnia. Błędne jest bowiem przekonanie, że prawne aspekty dotyczą nas tylko wtedy, gdy mamy np. sprawy sądowe, egzekucyjne, sprawy w Policji lub Prokuraturze. Nic z tych rzeczy.

Stosowanie prawa na co dzień odnosi się do praktycznych aspektów funkcjonowania przepisów w życiu każdej osoby. Obejmuje to zarówno przestrzeganie norm prawnych, jak i korzystanie z przysługujących praw oraz obowiązków.

Dzień dobry w poniedziałek. Mam nadzieję, że początek nowego tygodnia przyniesie wszystkim tylko to co jest dobre, a to co złe, będzie Was omijać szerokim łukiem.

Dzisiejszy wpis zatytułowałam „Pod rękę z prawem”, żeby pokazać i uświadomić, że przepisy  nie opuszczają nas ani na chwilę. Lepiej więc iść z nimi „pod rękę”, niż „pod prąd”, bo ta ostatnia nie jest dobrą drogą.

Przejdę jednak do przykładów prawa na co dzień.

Oczywiście koronnym przykładem w tej dziedzinie jest zawieranie umów. Nikt mi nie powie, że tego chociaż raz w życiu nie zrobił tego, bo przecież  inaczej się nie da.

Zawieramy umowy z bankami np. na prowadzenie rachunków bankowych, z firmami telekomunikacyjnymi, energetycznymi, a tak naprawdę codziennie zawieramy umowy sprzedaży robiąc bieżące zakupy.

Oczywiście mnóstwo osób zawierało, zawiera albo będzie zawierać umowy o pracę, które są szczególnym rodzajem umów. Do nich ma zastosowanie odrębna gałąź prawa, jakim jest prawo pracy, a przepisy skupione są w Kodeksie pracy.

Niezależnie jednak od tego z jakim rodzajem umów mamy do czynienia i czy działamy w nich jako osoba fizyczna, osoba fizyczna o statusie konsumenta, czy jako przedsiębiorca, doradzam, aby przed zawarciem jakiejkolwiek umowy dokładnie ją przeczytać i przeanalizować i zapoznać się z obowiązkami, ale także prawami, które nam przysługują.  

Wspomniałam powyżej o prawie pracy, zatem zostaniemy przy nim jeszcze przez chwilę. Tutaj mamy dwie strony tych relacji, a mianowicie pracowników i pracodawców.

Jedna i druga strona powinna być świadoma swoich praw i obowiązków, w tym zasad wynagradzania, czasu pracy, urlopów, warunków zwolnień, itp.

Oczywistą sprawą jest, że pracodawca ma zazwyczaj silniejszą pozycję, ale nie oznacza to, że jak dochodzi do konfliktu tych stron, pracownik nie ma szans w sądzie na wygraną. Zdecydowanie tak nie jest, bo o wygranej w sądzie nie decyduje, czy ktoś ma silniejszą pozycję na rynku, czy nie, a dowody, które prezentuje strona, aby przekonać sąd do swoich racji.

Jedną z najszerszych dziedzin prawa, jest prawo cywilne. Oczywiście w ten aspekt wchodzą umowy, o których wspomniałam, ale np. także reklamacje, dochodzenie swoich praw przez konsumentów, a tu mamy szeroki wachlarz przepisów. Oczywiście prawo cywilne reguluje także np. sprawy własności, odszkodowań, zadośćuczynień, zobowiązań i oczywiście wiele, wiele innych, których w tym krótkim wpisie nie sposób wymienić.

Z prawem rodzinnym na co dzień także wiele osób ma do czynienia, bo ta dziedzina prawa dotyczy różnych aspektów życia rodzinnego, małżeństwa, rozwodów, separacji, alimentów, czy opieki nad dziećmi. Podobnie jak prawo pracy jest to odrębna gałąź prawa, a przepisy skupione są głównie w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym.

Często jako obywatele mamy kontakt z instytucjami w różnym zakresie, np., w celu uzyskania dokumentów, pozwoleń, rejestracji, itp. Tym zajmuje się prawo administracyjne szeroko rozumiane, bo szczegółowo kwestie w relacjach obywatel – państwo regulują poszczególne ustawy, czy rozporządzenia.

Na koniec zostawiłam to co najlepiej, żeby nie miało zastosowania, a mianowicie prawo karne. Wiadomo, czym to pachnie jak się wpadnie w tryby tych przepisów.

Nie mniej jednak, obywatele powinni być świadomi przepisów dotyczących zachowań, które są uznawane za przestępstwa, ale oczywiście także swoich praw w przypadku postępowania karnego.

Nie można także zapomnieć o wykroczeniach. Mandaty zapewne zna każdy kierowca, choć znam takiego, który posiada prawo jazdy od wielu lat i nie zapłacił mandatu, bo po prostu nie jeździ w tym charakterze.

To co, wystarczy już tych przykładów?

Myślę, że tak.

W końcu mamy jeszcze okres wakacji. Pewnie dużo z Was spędza czas w miejscach, które lubicie i odpoczywacie, więc nie ma co zawracać sobie głowy tym prawem.

Na koniec dodam jeszcze, że kupując wycieczkę krajową, czy zagraniczną, czy wynajmując pokój, jakikolwiek, nieważne – także macie do czynienia z prawem, a jakim? Myślę, że wiecie na pewno. A jak nie, to mam temat do kolejnego wpisu.

Tymczasem pozdrawiam serdecznie, życzę miłego tygodnia i do zobaczenia wkrótce.

Dodaj komentarz