Gdzie kończy się inspiracja, a zaczyna naruszenie prawa?

Ochrona nazwy, marki i podcastu,  co zrobić, gdy ktoś „kradnie” Twój pomysł?

W dobie internetu stworzenie rozpoznawalnej nazwy podcastu, marki osobistej czy projektu online często zajmuje miesiące, a nawet lata konsekwentnej pracy, budowania społeczności i zaufania odbiorców. Dlatego sytuacja, w której ktoś zaczyna działać pod identyczną lub łudząco podobną nazwą, wykorzystuje zbliżoną identyfikację wizualną albo wręcz kopiuje sposób prowadzenia treści, budzi nie tylko frustrację, ale też realne ryzyko utraty odbiorców i wartości całego projektu.

W praktyce bardzo częstym problemem jest przejęcie lub naśladowanie nazwy. Wtedy kluczowe znaczenie ma to, czy odbiorcy mogą zostać wprowadzeni w błąd.

Przykładowo jeżeli ktoś od dwóch lat prowadzi podcast pod nazwą „Prawo w praktyce” i buduje wokół niego społeczność. Natomiast inna osoba zaczyna publikować treści pod nazwą „Prawo w Praktyce,  rozmowy” i używa przy tym podobnej kolorystyki, komunikacji i jeszcze innych elementów zbliżonych do pierwszego projektu. Wówczas istnieje bardzo duże ryzyko, że odbiorcy uznają, iż są to projekty powiązane, tworzone przez tego samego twórcę, albo ten pierwszy po prostu nieco zmodyfikował nazwę. Co wówczas? Będą „odwiedzali” podcast numer dwa.

W rezultacie może stanowić to czyn nieuczciwej konkurencji polegający na wprowadzającym w błąd oznaczeniu działalności.

Podobnie w sytuacji, gdy influencerka prowadzi podcast np. „Między nami”. Podcast  opowiada o relacjach, a inny twórca uruchamia podcast o tej samej nazwie, z podobnym logo i opisem, licząc na „podpięcie się” pod rozpoznawalność.

Czy tak się dzieje w praktyce?

Oczywiście tych przypadków jest znacznie więcej. Natomiast w swojej praktyce zawodowej zajmowałam się i zajmuje nadal sprawami związanymi z podcasatmi i nie jest tego mało. Naprawdę.

Z etycznego punktu widzenia, to bardzo nieładnie tak kogoś kopiować, albo korzystać z czyjegoś pomysłu. Wiadomo, każdemu komu opowiedziałbyś/abyś taką historię, zapewne komentowałby z oburzeniem.

Oburzenie to jedno i na pewno nie wystarczy. Zatem, co na to prawo?

Cóż, można podjąć stosowne kroki, bo oprócz przepisów o nieuczciwej konkurencji, rozważać także naruszenie dóbr osobistych związanych z marką osobistą. Należy jednak pamiętać, że każdą sprawę należy rozpatrywać indywidualnie i w zakresie konkretnego przypadku stosować odpowiednie rozwiązania prawne.

Jeszcze wyraźniejszym przypadkiem naruszenia jest kopiowanie logo i identyfikacji wizualnej, ponieważ grafiki, okładki podcastów czy materiały promocyjne, co do zasady, stanowią utwory w rozumieniu prawa autorskiego.  Podlegają więc ochronie od momentu ich stworzenia, bez konieczności jakiejkolwiek rejestracji. Dlatego jeżeli ktoś tworzy podcast z niemal identyczną okładką, zmieniając jedynie drobne elementy, na przykład układ graficzny, kolorystykę, to w wielu przypadkach będzie to naruszenie autorskich praw majątkowych.

Podobna jest także  sytuacja, w której ktoś pobiera cudze grafiki i wykorzystuje je w swoich materiałach promocyjnych bez zgody autora.

Bardziej złożona jest kwestia tzw. kopiowania formatu, bo tutaj granica między inspiracją a naruszeniem bywa cienka.

Dlaczego?

Dlatego, że poruszanie tej samej tematyki, czy podobnej, samo w sobie, nie stanowi naruszenia. Przecież każdy może robić podcasty np. o rozwoju osobistym (ostatnio bardzo modne), albo np. o zdrowym odżywianiu. Nikt nikomu nie może tego zabronić, a na pewno nie stanowi to naruszenie prawa. Podkreślam ten fakt, żebyśmy się dobrze zrozumieli.

Chodzi o coś innego np. nowy podcast powiela charakterystyczny układ odcinków, nazwy segmentów, sposób prowadzenia rozmowy, a nawet powtarzalne zwroty czy schemat narracji. Wówczas trzeba się bardzo dokładnie przyjrzeć takiej sytuacji i zbadać, czy nie doszło do naruszenia prawa jeżeli inny podcaster czynił tak samo albo bardzo podobnie. 

Przykładowo jeżeli ktoś prowadzi podcast, w którym każdy odcinek zaczyna się identycznym wstępem, takie po prostu charakterystyczne intro (np. muzyczne), zawiera stałe segmenty o konkretnych nazwach i kończy się charakterystycznym podsumowaniem, a  inna osoba odtwarza ten schemat niemal jeden do jednego, to w pewnych okolicznościach można mówić o bezprawnym wykorzystaniu cudzej twórczości.

Nie można zapomnieć także o kopiowaniu znaku towarowego. Taka sytuacja jest prawnie niedopuszczalna. Warto więc także i na to zwrócić uwagę.

W swojej praktyce prawniczej niestety miałam sporo takich przypadków. Najczęściej sprawy zakończyły się na etapie przesądowym i osoby te albo w ogóle usunęły z sieci  treści, albo przestały w ogóle dalej tworzyć. Natomiast dużo spraw jednak trafia do sądu. Wiadomo nie zawsze udaje się dogadać, ale zawsze trzeba działać.

Zostawienie sprawy, że jakoś to będzie nic nie daje, bo jakoś nie będzie. Z punktu widzenia praktyki najważniejsze jest szybkie i przemyślane działanie, ponieważ zignorowanie problemu często prowadzi do jego eskalacji.

Co robić?

W pierwszej kolejności należy dokładnie przeanalizować, co zostało naruszone i na jakiej podstawie prawnej można oprzeć roszczenia. Następnie skierować do naruszyciela profesjonalne wezwanie do zaniechania naruszeń. Wezwanie takie nie powinno być emocjonalną reakcją, lecz precyzyjnym dokumentem wskazującym konkretne działania, podstawy prawne oraz żądania.

W praktyce bardzo często już samo  pismo przynosi efekt, ponieważ druga strona nie chce ryzykować sporu sądowego. Natomiast w przypadku braku reakcji możliwe jest dochodzenie roszczeń przed sądem, w tym żądanie zaniechania naruszeń, usunięcia ich skutków, odszkodowania albo wydania uzyskanych korzyści.

W sytuacjach, gdy są spełnione  przesłanki można zwrócić się również do sądu o uzyskanie zabezpieczenia roszczeń, które pozwolą  zablokować dalsze działania naruszyciela jeszcze przed zakończeniem sprawy.

Jeśli przy takiej twórczości posługujesz się znakiem towarowym, o czym wspomniałam powyżej, warto go zarejestrować jako znak prawnie chroniony. Rejestracja znaku w praktyce znacząco wzmacnia prawną ochronę, ponieważ daje wyłączne prawo do jego używania.

Czyli o co chodzi? Oto, aby skutecznie zatrzymać osoby próbujące budować swoją rozpoznawalność kosztem cudzej pracy. Warto o tym pamiętać.

Tymczasem życzę pięknego dnia i do miłego.

Dodaj komentarz