Rozwód bez sądu.

W polskim porządku prawnym przez lata nie budziło wątpliwości, że rozwiązanie małżeństwa może nastąpić wyłącznie na mocy wyroku sądu. Nawet w sytuacjach całkowicie bezspornych, gdy małżonkowie byli zgodni co do rozwodu i nie mieli wspólnych małoletnich dzieci, konieczne było przeprowadzenie postępowania sądowego, co w praktyce oznaczało czas, koszty i formalizm często nieadekwatny do charakteru sprawy.

Obecnie ustawodawca zdecydował się na wprowadzenie istotnej zmiany w tym zakresie, który przewiduje możliwość rozwiązania małżeństwa przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego, a więc poza sądem.

Czy to oznacza, że już dzisiaj można biec do kierownika USC, aby zajął się rozwodem? Niestety odprawi nas z kwitkiem, bo przepisy jeszcze nie weszły w życie.

Zgodnie z aktualnym stanem legislacyjnym ustawa została uchwalona przez Sejm i na tym etapie została przekazana do Senatu, co oznacza, że proces legislacyjny nie został jeszcze zakończony, a ostateczny kształt przepisów może jeszcze ulec zmianie. Dopiero po przyjęciu ustawy przez Senat, ewentualnym rozpatrzeniu poprawek przez Sejm oraz podpisaniu przez Prezydenta i ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw możliwe będzie jej wejście w życie, które według założeń  ma nastąpić po upływie określonego vacatio legis ustawy. Dlatego daleka droga przed nami.

Ale do rzeczy.

Projektowane przepisy wprowadzają zupełnie nową instytucję rozwodu pozasądowego, który będzie miał charakter administracyjny i będzie dokonywany przez kierownika urzędu stanu cywilnego. Nastąpi to, oczywiście o ile przepisy wejdą w życie poprzez dokonanie odpowiedniego wpisu w rejestrze stanu cywilnego, mającego skutek prowadzący bezpośrednio do rozwiązania małżeństwa.

Należy jednak wyraźnie podkreślić, że możliwość skorzystania z tej procedury została istotnie ograniczona i będzie przysługiwać wyłącznie w sprawach całkowicie bezspornych, w których małżonkowie są zgodni co do rozwiązania małżeństwa, pozostają w związku małżeńskim przez określony minimalny czas tzn. co najmniej rok, nie mają wspólnych małoletnich dzieci, ani małżonka nie jest w ciąży, a pomiędzy nimi nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia.

Dodatkowo nie może toczyć się pomiędzy nimi postępowanie sądowe o rozwód, separację czy unieważnienie małżeństwa, co ma zapobiec równoległemu funkcjonowaniu dwóch trybów rozpoznania tej samej sprawy.

Procedura rozwodu przed urzędem stanu cywilnego została skonstruowana jako dwuetapowa, co ma pełnić funkcję swoistego mechanizmu ochronnego przed pochopnymi decyzjami.

W pierwszym etapie małżonkowie będą zobowiązani do wspólnego stawiennictwa przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego i złożenia pisemnych zapewnień o spełnieniu wszystkich przesłanek rozwodu, w tym o istnieniu trwałego i zupełnego rozkładu pożycia.

Następnie przewidziany został obowiązkowy okres refleksji, po upływie którego, nie wcześniej niż po miesiącu, małżonkowie będą mogli ponownie stawić się w urzędzie i złożyć ostateczne oświadczenia o rozwiązaniu małżeństwa.

Dopiero z chwilą dokonania wpisu w rejestrze stanu cywilnego małżeństwo ulegnie rozwiązaniu, co oznacza odejście od dotychczasowego modelu opartego na orzeczeniu sądowym.

Nowa regulacja nie obejmuje jednak szeregu kwestii, które w klasycznym postępowaniu rozwodowym są rozstrzygane przez sąd, w szczególności nie przewiduje możliwości orzekania o winie, alimentach czy podziale majątku wspólnego, co w praktyce oznacza, że w wielu przypadkach strony i tak będą zmuszone do prowadzenia odrębnych postępowań sądowych.

Tym samym rozwód przed urzędem stanu cywilnego nie zastąpi w pełni rozwodu sądowego, lecz stanie się alternatywną ścieżką dla wąskiej kategorii spraw, w których brak jest sporu między stronami.

Z perspektywy praktyki prawniczej proponowane rozwiązanie należy ocenić jako zmianę o charakterze systemowym, która z jednej strony może przyczynić się do odciążenia sądów i przyspieszenia zakończenia spraw niespornych, z drugiej jednak rodzi pytania o zakres ochrony interesów stron, w szczególności w sytuacjach, w których pozorna zgodność może maskować nierównowagę stron lub inne istotne problemy.

Oczywiście na tym etapie pojawia się zdecydowanie więcej pytań. Myślę jednak, że na odpowiedzi przyjdzie czas, bo na razie nie mamy do czynienia z obowiązującym prawem. To, że Sejm uchwalił taką możliwość, nie oznacza, że został wyczerpany cały proces legislacyjny.

Ponieważ są to rewolucyjne zmiany, z uwagą będę się przyglądała dalszemu procesowi tworzenia prawa.

Tymczasem życzę dobrego dnia i do miłego.

Dodaj komentarz