Zaduszna refleksja. Co się dzieje, gdy nikt nie chce spadku.

Za kilka dni Polacy tłumnie odwiedzą cmentarze, zapalą znicze i zatrzymają się na chwilę w zadumie nad grobami bliskich. Święto Zmarłych i Dzień Zaduszny to czas szczególny. To czas  wspomnienia,  refleksji o przemijaniu, życiu i sprawach, które pozostają po nas.


Choć zwykle nie myślimy o tym w kontekście prawa, to właśnie w tych dniach postawę pytanie: co dzieje się z majątkiem po śmierci, jeśli ktoś nie zostawił testamentu i nie ma spadkobierców?

Odpowiedź może być zaskakująca prosta.  W pewnych sytuacjach spadkobiercą zostaje Gmina albo Skarb Państwa.

Zgodnie z przepisami prawa cywilnego, gdy zmarły nie pozostawił testamentu, a wśród jego krewnych nie ma osób powołanych do dziedziczenia ustawowego, spadek przypada Gminie ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy.


Jeżeli nie można ustalić, gdzie dana osoba mieszkała, lub mieszkała za granicą wówczas spadkobiercą staje się Skarb Państwa.

Jest to tzw. dziedziczenie przez Gminę lub Skarb Państwa z mocy ustawy. Następuje ono z urzędu, niezależnie od woli zmarłego czy decyzji sądu. Nie oznacza to jednak, że Gmina chętnie przejmuje majątek po zmarłym. Dlaczego? Dlatego, że często wraz np.  z nieruchomością czy oszczędnościami, w spadku znajdują się również zobowiązania, kredyty, a nawet długi.

Sama na gruncie zawodowym miałam do czynienia z sytuacją, że jedna z podwarszawskich Gmin odziedziczyła mieszkanie. Można byłoby powiedzieć: „super, ale się Gmina wzbogaciła”. Niestety nic z tego, mieszkanie było zadłużone w związku z kredytem hipotecznym, którego wysokość przewyższała wartość tej nieruchomości. Stało się jak się stało i Gmina musiała sobie z tym faktem poradzić.

W prawie cywilnym znajdziemy także przypadek, gdy Gmina dziedziczy, gdy spadkobiercy odrzucą spadek. Oznacza to, że w praktyce Gmina może stać się spadkobiercą nie tylko wtedy, gdy zmarły nie miał żadnej rodziny, ale także w sytuacji, gdy wszyscy powołani spadkobiercy odrzucą spadek.


Zdarza się to najczęściej, gdy w skład spadku wchodzą znaczne długi, niespłacone kredyty, zaległości podatkowe lub nieruchomość wymaga dużych nakładów finansowych.

W takiej sytuacji, po kolei począwszy od dzieci, wnuków, dalszych krewnych,  każdy ma prawo odrzucić spadek. Jeśli zrobią to wszyscy uprawnieni, ostatnim spadkobiercą z mocy prawa staje się Gmina, a jeśli zmarły nie miał miejsca zamieszkania w Polsce to Skarb Państwa.

Oczywiście kwestia odrzucenia spadku, jeśli istnieje jeszcze termin, aby móc to zrobić, jest sprawą, którą powinno się dobrze przemyśleć, albo po prostu dobrze policzyć.

Miałam w mojej praktyce sytuację, gdzie spadkobiercy odrzucili spadek, bo spadkodawca zostawił długi. Było faktycznie tego sporo, zaległości w spłacie kredytu, niespłacone pożyczki tzw. chwilówki, itp. Spadkobiercy uznali, że nie będą po zmarłym ojcu spłacać Jego długów. No i odrzucili spadek. Nie policzyli tylko, że rodzić miał dom, którego wartość w znaczny sposób przewyższała wartość długów. U mnie w Kancelarii pojawili się po fakcie, kiedy Gmina stałą się spadkobiercą i nic się nie dało z tym zrobić.

Dlatego przed podjęciem decyzji zachęcam do przemyślenia sprawy, żeby potem nie było, że decyzja była zła.

No dobrze, ale idźmy dalej.

Gmina dziedziczy z dobrodziejstwem inwentarza, czyli tylko do wysokości wartości aktywów wchodzących w skład spadku.


Jeżeli więc w spadku znajduje się np. zadłużona nieruchomość, Gmina może ją przyjąć, ale nie odpowiada za długi ponad wartość tego, co odziedziczyła.

W praktyce oznacza to, że Gmina może wejść w prawa i obowiązki zmarłego  np. stać się właścicielem mieszkania, działki czy konta bankowego, ale też być stroną toczących się spraw lub postępowań administracyjnych.

Co istotne,  Gmina nie ma dowolności w decydowaniu, czy chce przyjąć taki spadek. Dziedziczenie z mocy prawa oznacza, że spadek po osobie zmarłej bez spadkobierców nie może pozostać bez właściciela musi zostać przejęty przez określony w ustawie podmiot publiczny.


To rozwiązanie chroni przed tzw. „niczyim majątkiem” i zapewnia, że nieruchomości czy środki finansowe zmarłych ostatecznie wracają do obiegu prawnego.

W praktyce prawniczej spotyka się coraz częściej sytuacje, w których Gmina dziedziczy po osobach samotnych, bezdzietnych lub po cudzoziemcach, którzy osiedlili się w Polsce.
Zdarza się też, że spadek przechodzi na Gminę po tym, jak kolejni członkowie rodziny z powodu dużego zadłużenia złożą oświadczenia o odrzuceniu spadku.
Wówczas gmina, choć staje się formalnie spadkobiercą, często musi rozważyć złożenie wniosku o stwierdzenie nabycia spadku z dobrodziejstwem inwentarza i przeprowadzić inwentaryzację majątku.

Temat dziedziczenia, choć trudny emocjonalnie, dotyczy każdego z nas. Święto Zmarłych to dobry moment, by zastanowić się, czy nasze sprawy są uregulowane, czy mamy sporządzony testament i czy wiemy, komu przypadnie nasz majątek, czy też pozostajemy przy dziedziczeniu ustawowym. Brak testamentu lub brak spadkobierców może w konsekwencji doprowadzić do sytuacji, że to Gmina stanie się naszym spadkobiercą, często zupełnie wbrew naszym intencjom.

Z drugiej strony warto pamiętać o tym, żeby przed podjęciem decyzji o odrzuceniu spadku dokładnie przemyśleć i zastanowić się, czy warto.

To tyle na dzisiaj, zapraszam do regularnego odwiedzenia bloga. Następne tematy już niebawem. Tymczasem życzę miłego dnia i do zobaczenia.

Dodaj komentarz