Jak nie płacić, a jednak zapłacić.

Potrącenie wierzytelności przed sądem.

Potrącenie może być skutecznie zgłoszone nie tylko w zwykłym obrocie gospodarczym, ale również w toku postępowania sądowego. Wówczas przyjmuje ono postać zarzutu potrącenia.

Dzień dobry w piękny, słoneczny i ciepły dzień.

Pamiętasz, o czym był mój ostatni wpis?

Zdaje się, że o tym samym, czyli wzajemnym potrąceniu wierzytelności. Owszem, ale nie do końca, dlatego dzisiaj druga część.

W poprzednim artykule napisałam o potrąceniu w ujęciu prawa cywilnego materialnego, a dzisiaj będzie o potrąceniu w ujęciu prawa cywilnego procesowego.

Zaraz wszystko wyjaśnię, o co chodzi.

Zarzut potrącenia, czym jest?

Zarzut potrącenia to oświadczenie pozwanego, w którym wskazuje on, że dochodzona przez powoda wierzytelność uległa umorzeniu. Czy jest taka możliwość? Jest, o ile jest to oparte na jednoznacznych dowodach.

Innymi słowy, obie strony są sobie winne określone kwoty i wskutek potrącenia z wierzytelnością przysługującą pozwanemu wobec powoda pozostaje kwota zapłacona w całości, albo następuje jedynie jakaś kwota do dopłaty

Zatem można taki „zabieg” prawny” zrobić przed Sądem i jest to zarzut potrącenia. Wniesienie zarzutu potrącenia ma więc na celu oddalenie powództwa w całości lub w części.

Warunki skutecznego zarzutu potrącenia w procesie.

Aby zarzut potrącenia mógł odnieść skutek przed sądem, pozwany powinien:

zgłosić go w odpowiedzi na pozew albo najpóźniej do chwili wdania się w spór co do istoty sprawy, precyzyjnie oznaczyć swoją wierzytelność (wskazać jej źródło, wysokość i termin wymagalności), udowodnić istnienie wierzytelności (np. fakturami, umową, potwierdzeniami wykonania usług).

W praktyce zarzut potrącenia działa podobnie jak powództwo wzajemne tzn. sąd musi zbadać zasadność i wymagalność wierzytelności pozwanego. Jeśli je uwzględni, to roszczenie powoda zostaje umorzone w odpowiednim zakresie. Może tak być (jeśli tak wynika z kwot i załączonych dowodów), że umorzenie następuje w całości.

Należy mieć jednak na uwadze pewne ograniczenia wynikające z przepisów.

Zatem, potrącenie wierzytelności pozwanego jest dopuszczalne tylko wtedy, gdy nadaje się do rozpoznania w tym samym postępowaniu. Innymi słowy, sąd nie będzie badał wierzytelności pozwanego, jeśli np. wymagałoby to rozpatrywania sprawy, która należy do innego rodzaju sądu (np. sprawy z prawa pracy w procesie cywilnym). Nie można też potrącić wierzytelności wyłączonych do takowego zabiegiu (np. alimentów).

Przykład z sali sądowej.

Powód dochodzi zapłaty 80 000 zł za wykonane roboty budowlane. Pozwany zgłasza zarzut potrącenia, twierdząc, że powód nie usunął wad, co kosztowało go 30 000 zł. Jeśli sąd uzna roszczenie pozwanego, to w wyroku zasądzi od pozwanego na rzecz powoda już tylko 50 000 zł, bo wierzytelności umorzą się do wysokości niższej.

Proste? Proste.

Jeśli więc są podstawy do podniesienia tego zarzutu, warto korzystać.


Zgłoszenie zarzutu potrącenia w sądzie to skuteczna linia obrony pozwanego i co najważniejsze może prowadzić do zmniejszenia albo całkowitego oddalenia roszczenia powoda. Wymaga jednak precyzyjnego wskazania wierzytelności i przedstawienia dowodów. Ważne jest także to, że pozwany uznaje roszczenie. Jeśli więc ktoś zaprzecza jakoby powód miał wobec niego jakiekolwiek roszczenie, wówczas nie ma co korzystać z tego instrumentu prawnego.

To wszystko na dzisiaj, życzę pięknego dni i do następnego wpisu.

Dodaj komentarz