Przedawnienie to instytucja prawa cywilnego, która ma ogromne znaczenie w obrocie prawnym.
Dzień dobry w piękny i słoneczny dzień.
Zaczynamy.
Zdarza się, że ktoś ma „pewne roszczenie”, ale w praktyce nie może go już skutecznie wyegzekwować. Dlaczego? Dlatego, bo upłynął określony w ustawie czas.
Warto więc wiedzieć, jak działają terminy przedawnienia i jak można zapobiegać negatywnym skutkom ich upływu.
Co to jest przedawnienie?
Zgodnie z art. 117 § 2 Kodeksu cywilnego, po upływie terminu przedawnienia ten, przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia. Oznacza to, że dług wciąż istnieje, ale dłużnik może skutecznie podnieść zarzut przedawnienia i odmówić zapłaty. Chyba, że ktoś zrzekł się zarzutu przedawnienia. Wtego można dochodzić roszczenia
Pisząc prosto, gdy dług się przedawnił, strona zobowiązana do zaspokojenia może skutecznie odmówić jego wykonania powołując się właśnie na przedawnienie i nie poniesie z tego tytułu żadnych negatywnych konsekwencji.
Dlatego tak ważne jest „pilnowanie” terminów w zakresie dochodzenia swoich roszczeń.
Jakie są ogólne terminy przedawnienia?
Od 9 lipca 2018 r. obowiązują znowelizowane przepisy, które skróciły podstawowe okresy przedawnienia. Obecnie przedstawiają się one następująco:
6 lat, tj. ogólny termin przedawnienia, ale mamy termin 3 lata dla roszczeń o świadczenia okresowe (np. czynsz, odsetki) oraz dla roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej,
2 lata dotyczy roszczeń z umowy sprzedaży i umowy o dzieło,
1 rok dla roszczenia z tytułu przewozu i najmu pojazdu,
20 lat szczególne roszczenia o naprawienie szkody wynikłej ze zbrodni lub występku (art. 442¹ § 2 KC)
Oczywiście wymienione powyżej terminy podałam co do zasady oraz w sprawach najczęściej spotykanych w praktyce. No może oprócz tego ostatniego przykładu.
Dlatego w każdej sprawie trzeba „zbadać” czy przedawnienie nie wystąpiło, bo z tym może być różnie. Są też takie przypadki, że przy umowie strony będą miały różne terminy przedawnienia.
Niech jako przykład posłużą umowy kredytowe. Jeżeli stroną umowy jest kredytobiorca jako osoba fizyczna (konsument) wówczas termin przedawnienia roszczeń wynosi 6 lat, ale Bank jako strona tej umowy ma już tylko trzy lata. Oczywiście mowa jest o roszczeniach pieniężnych. Jeśli konsument zechce wnieść pozew o stwierdzenie nieważności umowy pomimo, że była podpisywana dawno, dawno temu, nie musi się martwić, bo akurat to nie ulega przedawnieniu.
Zatem jasno widać, że nasze prawo lubi mieć różne przepisy, nawet przy tej samej instytucji prawnej, nieco komplikować nam życie, wprowadzając różne terminy.
Co ważne, koniec terminu przedawnienia przypada zawsze na ostatni dzień roku kalendarzowego, chyba że termin jest krótszy niż dwa lata (art. 118 zd. 2 KC).
Przedawnienie a konsumenci
Od 2018 r. dłużnik będący konsumentem jest lepiej chroniony. Zatem Sąd z urzędu bada, czy roszczenie przedsiębiorcy nie jest przedawnione (art. 117 § 2¹ KC). Natomiast w relacjach między przedsiębiorcami Sąd nie zrobi tego sam z urzędu. Zarzut przedawnienia musi być podniesiony przez Pozwanego.
Jak przerwać bieg przedawnienia?
Bieg terminu przedawnienia można przerwać, co powoduje, że liczy się on od nowa. Do najważniejszych sposobów należą: wniesienie pozwu do sądu, wszczęcie egzekucji komorniczej, uznanie długu przez dłużnika (np. poprzez częściową spłatę lub prośbę o rozłożenie na raty)
Dlaczego przedawnienie jest tak ważne?
Dla wierzyciela, bo może stracić realną możliwość odzyskania należności.
Dla dłużnika, bo zarzut przedawnienia może ochronić go przed przymusową egzekucją.
W praktyce zdarza się, że firmy windykacyjne skupują stare długi i próbują je egzekwować często licząc na brak świadomości dłużnika. Warto to sprawdzać, bo do mojej Kancelarii sporo trafiło takich spraw, gdzie próbowano egzekwować przedawnione roszczenia.
Czy mam zatem jakieś praktyczne wskazówki?
Oczywiście.
Monitoruj terminy.
Jeśli prowadzisz firmę, warto mieć system przypominający o terminach płatności i terminach przedawnienia.
Reaguj szybko, nie czekaj latami z pozwem, bo im dłużej zwlekasz, tym trudniej zebrać dowody, a potem może okazać się, że właśnie nastąpiło przedawnienie.
Konsumencie, przedsiębiorco sprawdzaj pisma z Sądu, wszelkie wezwania do zapłaty i inne, bo możliwe, że roszczenie jest już przedawnione.
Cóż taki dzisiaj temat wpadł na bloga. Morał z tego jest taki, że przedawnienie dla jednych jest wybawieniem, a dla innych katastrofą.
Niezależnie od tego kim jesteś wierzycielem, czy dłużnikiem, albo ani jednym ani drugim życzę miłego i pięknego dnia. Do następnego razu.
Pozdrawiam.
