Końcówka lata ma w sobie coś szczególnego. Dni wciąż są jasne i ciepłe, ale już czuć, że słońce zachodzi szybciej, a poranki pachną jesienią. To jest ten moment zawieszenia między beztroską, a powrotem do codzienności.
Właśnie w takim czasie zamykam moją wakacyjną serię prawną.
O czym były te wakacyjne posty?
Gównie o tym, że wakacje to przecież czas lekkości, decyzji podejmowanych spontanicznie, chwil, które chcemy zatrzymać na dłużej, doświadczeń, które smakują najlepiej właśnie dlatego, że są nieplanowane. Jednak w tle, niepostrzeżenie, zawsze obecne jest prawo. Czuwa, porządkuje, przypomina, że nawet w chwilach odpoczynku obowiązują nas pewne zasady.
To trochę tak, jak z linią horyzontu nad morzem, niby odległa, często niezauważalna, a jednak wyznacza granice widoku.
Prawo działa podobnie: czasem jest niewidoczne, ale zawsze wyznacza ramy, w których możemy czuć się bezpiecznie.
Pisząc te letnie teksty, chciałam pokazać, że prawo to nie tylko grube kodeksy, sądowe rozprawy czy skomplikowane przepisy. To także codzienne wybory, często drobne, jednak wielokrotnie niosące skutki na przyszłość. To świadomość, że chwila lekkomyślności może kosztować więcej niż bilet powrotny z wakacji. I odwrotnie, że znajomość podstawowych zasad daje spokój, którego w dzisiejszym świecie wszyscy tak bardzo potrzebujemy.
Dziś, żegnając wakacyjną serię, zostawiam Was z myślą, że prawo nie jest wrogiem wolności. Wręcz przeciwnie, potrafi być jej sprzymierzeńcem. Oczywiście pod warunkiem, że Ci, którzy stanowią prawo nie będą nadużywać tego, że mają takie uprawnienia, aby prawo zmieniać, wprowadzać nowe, a stare uchylać. Nie można także zapominać, że wszyscy jesteśmy uczestnikami systemu prawnego obowiązującego w Polsce, rządzący też.
Zatem wakacje pomału dobiegają końca, więc od września wracam do tematów bardziej wymagających, z większą dawką poważnej analizy. Zanim to nastąpi, życzę Wam, by ostatnie dni wakacji były jak dobrze napisana umowa – jasne, przejrzyste i pozostawiające tylko dobre wspomnienia.
Do zobaczenia i do przeczytania niebawem w nieco innym nastroju, ale dobrym i pozytywnym. Pozdrawiam i do miłego.
