Czy sztuczna inteligencja może zastąpić prawnika?
Jeszcze kilka lat temu pytanie to brzmiało jak z gatunku science fiction. Dziś, w dobie dynamicznego rozwoju sztucznej inteligencji (AI), to już nie tylko temat debat akademickich, ale realna kwestia, która budzi niepokój (lub ekscytację).
Czy technologia rzeczywiście może zagrozić zawodowi prawnika?
A może stanie się jego najcenniejszym wsparciem?
Dzień dobry Drogi Czytelniku w ten piękny majowy dzień.
Czy dzisiejszy wpis przyniesie same dobre wiadomości?
Zobaczymy, natomiast warto mieć na uwadze, że to co piszę o prawnikach contra AI dotyczy wielu innych zawodów. Dlatego proponuję przygotować sobie dobrą kawę albo herbatę i „zatopić” się w lekturze.
Nowoczesne modele językowe, takie jak ChatGPT, potrafią wiele, choć testując go sama natrafiłam na sporo niedociągnięć, nieprawidłowości, a nawet błędów. Niewątpliwie jednak jest to narzędzie, jak każde inne zwane AI, które z prędkością światła rozwija swoje umiejętności.
Co w takim razie może ChatGPT w moim obszarze działania (oczywiście przykładowo):
- generować szkice umów,
- analizować orzecznictwo i przepisy,
- tłumaczyć zagadnienia prawne na przystępny język,
- pomagać w badaniach (np. legal research),
- wspierać automatyzację korespondencji z klientem.
Wiadomo, ten ostatni punkt to wspomaganie pracy asystentów, ale warto było o tym wspomnieć, bo taką umiejętność AI można wykorzystać dla usprawnienia pracy biura.
Natomiast przechodząc do merytorycznej kwestii, na pewno na dzisiaj AI nie jest w stanie zastąpić prawnika: radcy rawnego/adwokata, sędziego, prokuratora. Po pierwsze nie ma takich przepisów, które by na coś takiego pozwalały, a po drugie nie jest w stanie występować w sądzie, czy orzekać jako sędzia. Wiem, że to co teraz piszę wydaje się nieprawdopodobne, ale kto wie co przyniesie przyszłość. Sztuczna inteligencja wydaje orzeczenia w sprawie różnych sporów? Kto wie, do czego świat zmierza.
Idąc dalej owszem AI może dzisiaj napisać podwaliny jakiejś umowy, ale skomplikowanego, wieloetapowego kontraktu nie stworzy bez błędów prawnych. Robiłam takie testy.
Czego więc AI nie potrafi? Oczywiście to co przedstawiam poniżej wynika jedynie z mojej oceny i dotychczasowych obserwacji.
Mimo imponujących możliwości, AI nadal nie jest w stanie:
- tworzyć szczegółowej i dogłębnej analizy prawnej z powołaniem się na konkretne przepisy, orzecznictwo, stanowisko doktryny, bo robi to powierzchownie, mało tego potrafi powołać się na przepisy, które zostały uchylone, a nawet pomylić je, albo wymyśleć orzeczenia sądowe, które nigdy nie zapadły, (wiem, bo sama sprawdzałam możliwości tego narzędzia),
- zapewnić zrozumienia kontekstu kulturowego, emocjonalnego i biznesowego klienta,
- ocenić wiarygodności świadków czy intencji stron,
- brać odpowiedzialności prawnej za poradę,
- występować przed sądem i prowadzić negocjacje,
- stosować umiejętności, które są nieodzowne w pracy adwokata czy radcy prawnego.
Krótko mówiąc – AI zna prawo, (choć nie unika błędów), ale nie ma doświadczenia, intuicji i etyki prawnika. Tak przynajmniej sytuacja wygląda na dzień pisania tego artykułu.
Czy zawód prawnika zniknie?
Może? Pocieszenie jest takie, że obecnie zamiast zastanawiać się o „zastąpieniu” prawnika przez AI, lepiej myśleć, szkolić się w kontekście ewolucji tego zawodu.
Prawnicy przyszłości będą musieli:
- rozumieć, jak działa AI i kiedy warto jej użyć (a kiedy nie),
- łączyć wiedzę prawną z umiejętnościami zarządzania ryzykiem, strategią i empatią,
- skupić się na zadaniach, które wymagają oceny, kreatywności i zaufania.
AI może zautomatyzować wiele powtarzalnych zadań, ale to człowiek – prawnik – nadal jest potrzebny, by podejmować decyzje i reprezentować interes klienta.
Na razie krótko na ten temat, ale na pewno będę co jakiś czas wracała do zagadnienia AI. Pozwolę sobie przypomnieć, że już napisałam kilka postów w tym zakresie.
Natomiast warto zwrócić uwagę, że mnóstwo zawodów, staje obecnie oko w oko ze sztuczną inteligencją. Wiele osób już się boi, że w niedalekiej przyszłości straci pracę, że będzie trudno żyć, bo zastąpi ich sztuczna inteligencja.
Myślę, jednak, że zamiast bać się technologii, warto nauczyć się po prostu z niej korzystać i żyć z nią w symbiozie, wykorzystując możliwości jakie świat przynosi. Ci, którzy zignorują AI, mogą wkrótce zostać w tyle za tymi, którzy ją oswoją i włączą do codziennej pracy.
Na koniec życzę pięknego dnia i dobrej współpracy z AI, bo ona już nadeszła.
Do miłego.
