Drogie Panie (i Panowie, którzy również powinni to przeczytać), 8 marca obchodzimy Dzień Kobiet.
Z tej okazji, zamiast tradycyjnego goździka i paczki rajstop rodem z PRL-u, mam dla Was coś znacznie bardziej trwałego – garść prawniczych ciekawostek o prawach kobiet i ich pozycji w świecie prawa.
To co, zaczynamy?
Kobiety kontra prawo – długa i wyboista droga
Kobiety przez wieki musiały walczyć o swoje miejsce w systemie prawnym, ale także w takim normalnym codziennym życiu.
Weźmy na przykład starożytne Ateny. Tam kobieta nie mogła nawet sama siebie reprezentować w sądzie. Potem było już „lepiej”, ale przez długie wieki panowało przekonanie, że kobieta to istota delikatna, nieprzystosowana do wielkich decyzji – no chyba że chodziło o wybór koloru tkanin. Poza tym najważniejsi byli po prostu mężczyźni.
Teraz taka kobieca ciekawostka. W okresie zaborów na terenie Polski działały Uniwersytety takie jak lwowski, warszawski i jagielloński.
Wcześniej na prawie studiowali tylko mężczyźni, a ponoć pierwszą studentką była Irena Kaliska. Miało to jednak miejsce dopiero w 1921 r. Natomiast pierwszą adwokatką była Helena Wiewiórska.
Dziś kobiety stanowią większość wśród studentów prawa i coraz częściej widzimy je w togach sędziowskich, adwokackich, radcowskich albo prokuratorskich. A więc kobiety górą.
Prawniczki na pierwszej linii frontu.
Prawniczki to kobiety, które nie tylko świetnie znają kodeksy i inne przepisy, ale mają do nich wyjątkowy stosunek emocjonalny (bo kto inny czyta Kodeks cywilny do poduszki?).
Dziś Panie nie tylko rozstrzygają sprawy w sądach, ale również zajmują kluczowe stanowiska w administracji, polityce i organizacjach międzynarodowych.
Może więc zamiast kwiatka lepiej docenić prawniczkę dobrym orzeczeniem w sprawie, którą akurat się zajmuje? Dla mnie to byłby super prezent.
Dobrze, ale przejdźmy do praw kobiet – nie tylko 8 marca.
Dzień Kobiet to doskonała okazja, by przypomnieć o fundamentalnych prawach kobiet:
- prawo do równego wynagrodzenia – ważne,
- prawo do ochrony przed dyskryminacją – ważne,
- prawo do podejmowania decyzji dotyczących własnego życia – oczywiście.
Historia jednak uczy nas, że nawet najbardziej oczywiste prawa trzeba stale egzekwować i przypominać o ich istnieniu, żeby weszły do codziennego obiegu prawnego.
Warto pamiętać, że prawo nie działa samo – potrzebni są ludzie, którzy go strzegą i egzekwują. A kobiety w tej roli sprawdzają się świetnie, przypominają, nagłaśniają i działają.
A na koniec – prawny akcent z przymrużeniem oka.
Na Dzień Kobiet warto przypomnieć, że prawo i kobiety mają ze sobą coś wspólnego – są skomplikowane, wymagają szacunku, a jeśli je zignorujesz… może to mieć bardzo poważne konsekwencje.
Drogie Panie, niech prawo zawsze będzie po Waszej stronie, a każda podpisana umowa, wygrana sprawa czy skutecznie dochodzone prawa będą dowodem Waszej wiedzy, profesjonalizmu i pasji.
Z okazji Dnia Kobiet życzę Wam siły, odwagi i determinacji w dążeniu do celów – zarówno tych zawodowych, jak i osobistych.
Niech każdy dzień przynosi Wam satysfakcję, a każda przeszkoda na drodze – tylko większą motywację do działania. Pamiętajcie, że jesteście niezastąpione, najpiękniejsze i niech nikt Wam nie wmówi, że jest inaczej.
Pozdrawiam gorąco i wszystkiego dobrego.
