„To zależy”. Poradnik prawnika w codziennych dylematach.

Jeśli udajesz się do prawnika po poradę lub chcesz, aby prowadził Twoją sprawę i na zadane pytania usłyszysz: „to zależy”, oznacza, że trafiłeś w dobre ręce.

Dzień dobry Drogi Czytelniku w piękny i słoneczny dzień. Niedługo Święta Bożego Narodzenia, a śniegu nie widać i nie słychać, aby nadchodził.

No cóż, zostawmy naturze niech działa, a my skupmy się na tym dlaczego prawnicy tak często mówią:

 „to zależy”?

I dlaczego to ogromnie wkurza Klientów?

Jeżeli kiedykolwiek miałaś/eś okazję rozmawiać z prawnikiem, zapewne usłyszałaś/eś  od niego zwrot „to zależy”. Może być to frustrujące, bo oczekujesz jednoznacznej odpowiedzi, a zamiast tego otrzymujesz… jakieś zdania warunkujące typu:

„jeśli ze stanu faktycznego lub dokumentów wynika to ……., wynik sprawy może być ………”.Jeżeli jednak mamy do czynienia z ………………., to wynik sprawy może być ……….”.

Najlepsze jest to, gdy na pytanie o wygraną przed Sądem, prawnik odpowiada: „to zależy”.

Dlaczego prawnicy tak często sięgają po to wyrażenie? Odpowiedź kryje się w naturze prawa i specyfice pracy prawnika. Jako radca prawny z kilkudziesięcioletnim stażem pracy, która przeprowadziła tysiące spraw, mogę napisać jedno, jeżeli prawnik odpowiada na pytanie: „to zależy”, to oznacza, że zna się na prawie, bo:

Prawo to nie matematyka.

Prawo rzadko kiedy oferuje jednoznaczne odpowiedzi. Większość przepisów jest sformułowana w sposób ogólny, aby mogły one obejmować szeroki wachlarz sytuacji. Na przykład, termin „należyta staranność” może oznaczać coś zupełnie innego dla lekarza, a co innego dla mechanika. Dlatego odpowiedź na pytanie prawne często zależy od kontekstu.

Każdy przypadek jest inny.

Każda sprawa prawna ma swoje unikalne okoliczności, które mogą wpływać na interpretację przepisów. Dwa pozornie podobne przypadki mogą zakończyć się zupełnie innymi wynikami ze względu na drobne, ale istotne szczegóły. Dlatego prawnik, zanim wyrazi opinię, musi poznać wszystkie szczegóły sprawy. A to ostatnie leży w rękach Klienta. Jak nie przekaże wszystkich szczegółów, ukryje istotne fakty, to w Sądzie może być różnie. Mogę powiedzieć, że zdarzały mi się zaskakujące sytuacje przed Sądem, kiedy Strona przeciwna „wyjawiała” sensacyjne wiadomości, a mój Klient wzruszał ramionami mówiąc „nie powiedziałem Pani Mecenas o tym, bo się wstydziłem”. Jaki był tego efekt? Wiadomo, Klient sam sobie zaszkodził.

Różne interpretacje przepisów.

Przepisy prawne mogą być interpretowane na wiele sposobów, a rozstrzygnięcie zależy od konkretnej sytuacji, dotychczasowego orzecznictwa i podejścia danego Sędziego. Nawet w przypadku sporu o prosty zapis umowy, każda ze stron może przedstawić odmienną interpretację, a Sędzia może w ogóle zinterpretować jeszcze inaczej niż myślą Strony. No niestety takie jest to moje kochane prawo.

Dynamika prawa.

Prawo się zmienia. Nowe przepisy, nowelizacje, czy orzeczenia Sądów mogą zmienić sytuację prawną. Coś, co było prawdą w zeszłym roku, dzisiaj może być nieaktualne. Prawnik musi uwzględniać te zmiany, zanim udzieli porady. Mało tego w tzw. międzyczasie mogą być wydane Uchwały Sądu Najwyższego, które jednoznacznie wpłyną na daną sprawę.

Unikanie wprowadzania w błąd.

Udzielenie zbyt pochopnej odpowiedzi mogłoby prowadzić do wprowadzenia Klienta w błąd. Złe zrozumienie sytuacji lub nieznajomość wszystkich faktów mogłoby mieć poważne konsekwencje. Dlatego prawnik woli powiedzieć „to zależy”, niż ryzykować podanie informacji, która może okazać się nieprawdziwa, bo np. nie ma pełnej wiedzy w zakresie zaistniałej sytuacji.

Przygotowanie na różne scenariusze.

Zwrot „to zależy” pozwala też prawnikowi otworzyć dyskusję na temat różnych możliwych scenariuszy i rozważyć, jakie kroki będą najlepsze w danej sytuacji. Klient często potrzebuje nie tylko odpowiedzi, ale też świadomości konsekwencji różnych wyborów. Warto szeroko, a nawet holistycznie spojrzeć na sprawę i „przegadać” z Klientem różne scenariusze i wybrać te, które według Klienta i Prawnika można byłoby wcielić w życie.

Jak podejść do „to zależy”?

Gdy słyszysz od prawnika „to zależy”, nie traktuj tego jako wymówki czy unikania odpowiedzi. Zamiast tego potraktuj to jako zaproszenie do pogłębienia tematu. Zadawaj pytania, wyjaśnij wszystkie szczegóły i bądź otwarty na różne możliwości. Pamiętaj także, aby swoją sytuację opisać w jak najbardziej precyzyjny sposób i rozmawiać szczerze. To naprawdę bardzo popłaca w przyszłości. Pamiętaj także, że w prawie precyzja i analiza detali są kluczowe dla osiągnięcia sukcesu i tego się trzymajmy.

Na dzisiaj tyle, bo wracam do swoich zobowiązań zawodowych. Przyznam szczerze, że miałam dzisiaj rozmowy z Klientami, ale nie użyłam sformułowania „to zależy”, bo mamy już mocno zaawansowane prace nad projektami i wszystko co należy zostało ustalone.

Życzę miłego dnia oraz całego pięknego tygodnia i do następnego.

Dodaj komentarz