Kupno lodowca na Saharze.

Czy jest możliwe kupienie lodowca na Saharze, albo żyjącego dinozaura?

Każdy zapewne jest w stanie odpowiedzieć sobie na takie pytanie.

Jednak gdyby w praktyce okazało się, że strony zawarły umowę, gdzie jej przedmiotem była  sprzedaż lodowca, albo sprzedaż prawdziwego i żywego dinozaura, to co wówczas?

Otóż to, dobre pytanie, prawda?

Dzień dobry w nowym tygodniu, gdzie poddamy rozważaniom kwestie nieważności umów.

Zapewne każdy z Was słyszał o nieważnych umowach tzw. frankowych. Te umowy kredytowe tak mocno weszły do świadomości, że wiele osób postanowiło „zawalczyć” o swoje w Sądzie.

Czy jednak w przypadku innych umów też możemy mieć do czynienia z nieważnością i kto  o tym decyduje?

Zaczynamy.

W polskim porządku prawnym umowy pełnią kluczową rolę jako podstawowe źródło zobowiązań  i dotyczy to przede wszystkim sfery prawa cywilnego. Oczywiście nie można zapominać o umowach o pracę, ale te zostawimy dzisiaj w spokoju, bo podlegają szczególnym regulacjom.

Zgodnie z Kodeksem cywilnym, umowa jest nieważna, gdy narusza przepisy ustawy, albo ma na celu obejście ustawy, gdy jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego lub jest sprzeczna z naturą stosunku prawnego.

Na tym mogłabym zakończyć swój wywód i napisać „koniec, kropka”.

Natomiast, jak to w prawie bywa, nie jest to wszystko takie proste, bo trzeba zbadać każdy konkretny przypadek, dokonać stosownej interpretacji, przede wszystkim przepisu art. 58 Kodeksu cywilnego, przeanalizować stanowisko doktryny oraz judykatury i prześledzić orzecznictwo polskich Sądów.

Niejeden w tym momencie krzyknąłby „masakra”, może, ale tak wygląda prawna rzeczywistość i m.in. praca prawnika.

Żeby było łatwiej, podam kilka przykładów (oczywiście nie na pracę prawnika, a na nieważność umów).

Opuszczę sprawy frankowe, bo to już zapewne wszyscy wiedzą, że Sądy orzekają nieważność  z uwagi na klauzule niedozwolone.

Moje przykłady pójdą w innym kierunku, ale pomogą zrozumieć, z czym mamy do czynienia.

Otóż, jeżeli mamy np. osobę, która nie ma zdolności do czynności prawnych, bo jest całkowicie ubezwłasnowolniona, albo np. małoletnia, wówczas umowy przez nie zawarte zapewne zostaną uznane za nieważne i nie będą funkcjonowały w obrocie prawnym.

Umowa może zostać uznana także za nieważną jeśli została zawarta pod wpływem błędu, groźby lub podstępu. W takich przypadkach można także żądać unieważnienia umowy z powodu braku realnej woli wyrażenia zgody na jej zawarcie.

Umowa, która jest sprzeczna z ustawą, w tym z zasadami współżycia społecznego np. umowa o charakterze przestępczym, jest z mocy prawa nieważna.

Nie można pominąć także sytuacji, że  niektóre umowy wymagają szczególnej formy dla swojej ważności np. umowy o zbycie nieruchomości muszą być zawarte w formie aktu notarialnego. Jeżeli taka umowa została sporządzona w tzw. zwykłej formie, owa sprzedaż będzie nieważna.

Podam jeszcze kilka przykładów, choć mogą się wydawać nieco śmieszne albo infantylne, ale czynię po to, aby kwestia nieważności umów była jasna i zrozumiała.

Osoba w starszym wieku z objawami demencji pojawiła się w banku i zawarła umowę pożyczki, która była dla niej niekorzystna. Po jakimś czasie rodzina dowiaduje się o tej sytuacji i podnosi „alarm” prawny, czyli nie mogąc się dogadać z bankiem kieruje sprawę do Sądu. W takiej sytuacji istnieje możliwość, że umowa zostanie uznana za nieważną z powodu wady oświadczenia woli osoby.  

Poniższy przykład może nieco zaskoczyć, ale jednak nie można go traktować tylko teoretycznie.

Otóż strony zawarły umowę, w której jedna z nich zobowiązuje się do popełnienia przestępstwa (np. wynajęcie kogoś do zniszczenia mienia sąsiada, pobicia kogoś, itp). Taka umowa jest nieważna, ponieważ jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego i niezgodna z ustawą. Oczywiście pomijam kwestie odpowiedzialności karnej, której zapewne by się doczekały strony tej umowy.

Kolejna umowa dotycząca sprzedaży substancji odurzających, które w polskim prawnie są zakazane, w szczególności zakazane jest wprowadzanie ich do obrotu. Tego rodzaju umowa jest nieważna, ponieważ jest sprzeczna z obowiązującymi przepisami prawa. Choć mogę się jedynie domyślać, że jeżeli jedna ze stron nie dotrzymałaby warunków umowy, druga nie będzie dochodziła przed Sądem swoich roszczeń.

Umowa, w której jedna strona zobowiązuje się do dostarczenia nieistniejącego  towaru, czyli umowa sprzedaży lodowca na Saharze, bądź umowa sprzedaży żywego dinozaura, będzie nieważna, bowiem brak jest rzeczywistego przedmiotu umowy.

Kupująca nabywa zegarek – to kolejny przykład – uważając, że jest to oryginalny produkt luksusowej marki i płaci tak jak za oryginał np. kilkadziesiąt tysięcy złotych. Po jakimś czasie okazuje się, że kupiła „podróbkę”. W takim przypadku kupująca może domagać się uznania umowy za nieważną, ponieważ doszło do zawarcia umowy na skutek błędu co do istotnych elementów umowy.

Teraz powstaje kolejne pytanie, ale kto orzeka o nieważności umowy?

Nieważność umowy może być stwierdzona jedynie przez Sąd na wniosek jednej ze stron lub z urzędu. Żadna ze stron nie może powiedzieć, że umowa jest nieważna i to załatwia sprawę.

W praktyce orzeczenie o nieważności umowy może mieć jedynie postać prawomocnego orzeczenia sądowego.  

W tym miejscu odwołam się do umów kredytowych frankowych. Czy wiesz dlaczego?

W sytuacji, kiedy wiadomo było, że kredytobiorcy mają szanse na unieważnienie umów z bankami, pojawiło się w przestrzeni publicznej wiele reklam np. jakieś firmy reklamowały się następująco: „unieważnimy Twój kredyt”. Taka reklama mogła wprowadzić w błąd. Niejeden mógł odczytać to tak, że uda się do tej firmy z umową, a ta  po prostu unieważni umowę i sprawa załatwiona. Niestety tak to nie działa.

O nieważności umowy, jeszcze raz podkreślam, (to bardzo ważne), orzeka Sąd.

Czym skutkuje nieważność umowy?

To kolejne istotne pytanie na które trzeba odpowiedzieć. Oczywiście nieważnością.

Tak wiem, że wydaje się to oczywiste, ale przeczytaj jednak dalej.

Nieważność umowy skutkuje tym, że umowa nie wywołuje żadnych skutków prawnych, czyli tak jakby nigdy nie została zawarta. Zatem znika z obrotu prawnego, kolokwialnie pisząc.

W sytuacji, gdy np. jedna ze stron już wykonała swoje zobowiązania, może żądać zwrotu otrzymanego świadczenia na zasadzie bezpodstawnego wzbogacenia lub nienależnego świadczenia.

Myślę, że na dzisiaj wystarczy, bo inne obowiązki mnie wzywają.

Natomiast  tak prywatnie napiszę, że lubię dinozaury i lodowce też.

Życzę więc całego pięknego dnia i do miłego.

Dodaj komentarz