Złamane serce, ale nie zegarek. Czyli o zwrocie prezentów w cieniu rozstania.

Jest takie powiedzenie: „Kto daje i odbiera, ten się w piekle poniewiera…” .

Wobec tego postanowiłam zająć się, wprawdzie nie od strony piekła, a prawa, zagadnieniem dotyczącym  zwrotu prezentów po rozstaniu.

Na blogu zajmowałam się tą kwestią i powstał wpis. Było to jednak dawno temu. Z uwagi na to, że często ta kwestia jest poruszana w rozmowach z Klientami, szczególnie, gdy zajmuję się sprawami podziału majątku, pomyślałam, że jest to istotne. Dlatego wracam ponownie do tego zagadnienia.

Dzień dobry w piękny dzień, a tydzień zaczynamy od prezentów.

Żeby nie powstał chaos, ważne jest, aby tę kwestię podzielić na dwie części.

Pierwsza dotyczy partnerów, narzeczonych, jakkolwiek ich nazwiemy, ale nie będących małżonkami w świetle prawa.

Druga dotyczy małżonków.

Być może za jakiś czas dojdzie trzecia kwestia, gdy zostaną uchwalone przepisy dotyczące związków partnerskich. Póki co ich nie ma, a projektami zajmować się nie będę. Nie dlatego, że czuję jakąś niechęć. Chodzi o to, że projekty mogą się zmienić i to co bym dzisiaj napisała za chwilę mogłoby się okazać nieaktualne. Wobec tego, tak po ludzku, szkoda czasu.

Kończę już gadu – gadu i do dzieła.

Polskie prawo tylko w części reguluje kwestie związane z prezentami. Dlatego, czy będzie podstawa do zwrotu prezentów, czy nie, to zależy. (Ulubione określenie prawników, a „znienawidzone” przez Klientów).

Niestety taka jest prawda, że przepisy w Polsce są tak skonstruowane, że zachodzi konieczność bardzo indywidualnego badania danej sprawy. W przypadku prezentów, są obszary, które prawo nie obejmuje swoimi „ramionami”, zatem co do zasady nie powstaje żaden obowiązek zwrotu prezentów. No chyba, że jest taka decyzja osoby obdarowanej.

Zacznę od prezentów np., na urodziny, imieniny, nawet dane bez okazji. Takie prezenty stają się oczywiście własnością osoby obdarowanej.

Co do zasady w przypadku rozstania, nie będzie obowiązku zwrotu takiego prezentu. No chyba, że ……………………………. .

Jeżeli prezent miał znaczną wartość majątkową np. samochód, dzieło sztuki, biżuteria i prezent był związany z zamiarem wspólnej przyszłości, czyli wzięcia ślubu, darczyńca może podjąć działania w celu odzyskania tych prezentów, jeżeli nastąpiło rozstanie.

W tym przypadku można byłoby wykorzystać instytucję odwołania darowizny, ale wówczas jest „haczyk”, bo trzeba wykazać rażącą niewdzięczność osoby obdarowanej. W praktyce nie jest to proste.

Otóż to, bowiem narzeczeństwo, czy konkubinat czyli tzw. nieformalne pary mogą mieć problem, bo prawnie nie zostało to uregulowane, a w przypadku par jednopłciowych w ogóle nie ma stosownych regulacji prawnych.

Dlaczego to jest kłopotem?

Ponieważ w takich związkach nie istnieje tzw. wspólność majątkowa. Oczywiście nie mam na myśli współwłasności, np. mieszkania, ale tym razem mowa jest o wspólności majątkowej takiej jaka istnieje w małżeństwie.

Natomiast, tak jak zaznaczyłam, nie jest niemożliwe dochodzenie swoich roszczeń. Chociażby 9 października 2015 r. Sąd Najwyższy wydał Wyrok, w którym m.in. orzekł, że dopuszczalne jest stosowanie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu do rozliczeń pomiędzy stronami odnośnie nieformalnego zawiązku, który nie był połączony ze wspólnym zamieszkaniem.

No to teraz bardziej szczegółowo.

Oczywiście w zależności od danego przypadku, można próbować konstruować pozew cywilny w oparciu o przepisu o bezpodstawnym wzbogaceniu, albo nienależnym świadczeniu, albo odwołanie darowizny z uwagi na niewdzięczność, albo wykazując, że to nie był prezent/darowizna, a pożyczka (czyli np. gdy w grę wchodzą pieniądze), albo użyczenie, albo będzie to kwestia związana ze zwrotem poniesionych nakładów,i tp.

Co wówczas, gdy rozstaje się małżeństwo?

Jeżeli w małżeństwie obowiązuje ustawowa wspólność majątkowa małżeńska to również odpowiedź na powyższe pytanie brzmi – to zależy.

Jeżeli np. jeden z małżonków został obdarowany przez osoby trzecie, to ten prezent wchodzi do jego osobistego majątku i nie podlega podziałowi. Natomiast jeśli osoba trzecia obdarowała wspólnie obojga małżonków, wówczas taki prezent wchodzi do ich majątku wspólnego i podlega podziałowi.

Natomiast nas bardziej interesuje przypadek, gdy jeden z małżonków obdarowuje drugiego. np. mąż wręczał żonie drogą biżuterię. Co do zasady takie prezenty wchodzą do majątku osobistego i nie będą podlegały podziałowi przy sprawie o podział majątku wspólnego.

Ale różnie może być. Jeżeli jeden z małżonków wręczył prezent w postaci samochodu, domu, a potem doszło np. do zdrady, może próbować przed Sądem udowadniać, że mamy do czynienia z darowizną i z uwagi na rażącą niewdzięczność odwołuje tę darowiznę i żąda zwrot przedmiotu darowizny.

Oczywiście na ile skuteczne będą prawne działania, zawsze zależy od konkretnych okoliczności, posiadanych dowodów i determinacji strony, które będzie chciała żądać zwrotu prezentów.

W takich przypadkach, zawsze doradzam, że za nim  wejdziesz w spór, warto podjąć działania, żeby się dogadać.

Jak wiesz, czytając wcześniejsze moje wpisy, jako prawnik, jestem zwolennikiem zawierania ugód.

Oczywiście pod warunkiem, jeżeli że są uczciwe, proporcjonalne i strony zyskują, a nie tracą na takim rozwiązaniu.

Tyle na dzisiaj. Życzę miłego tygodnia i do miłego.

Dodaj komentarz