Przepisy na problemy prawne, czyli Przewodnik Kulinarny po Zawirowaniach Prawnych.

Dawno nie było mnie na blogu. Dlatego, że bardzo duża ilość spraw spłynęła ku mnie i na jakiś czas trzeba było zawiesić blogową działalność.

Już jestem i bardzo się z tego cieszę.

Dzień dobry w piękny jesienny dzień, choć w Warszawie nieco deszczowy. Woda deszczowa zawsze się jednak przyda, przynajmniej Wisła będzie miała bezpieczny, aczkolwiek odpowiedni poziom, żeby nie groziła nam  susza.

Postanowiłam przyjść z nietypowym wpisem, trochę humorystycznym, mając nadzieję, że nikt się nie obrazi, a na pewno nie majestat prawny.

Przepisy na Problemy Prawne, czyli  Kulinarny Przewodnik po Zawirowaniach Prawa. O tym właśnie będzie.

Proszę potraktuj z dużym przymrużeniem oka to co za chwilę przeczytasz, bo jakie przepisy kulinarne, takie prawo. Czyli niejasne, skomplikowane niezrozumiałe.

Zatem zaczynamy.

Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, jak przygotować idealny przepis na rozwiązanie  problemów prawnych?

Od razu podaję wszem i wobec, że nie ma takiego przepisu.  Pomimo, że nie lubię sformułowania, że się czegoś nie da, jednak w tym przypadku faktycznie tak się może zdarzyć.

Przecież, jak w kuchni, także i w prawie czasami coś przestaje się zgadzać i powstają jakieś „potworki”.

Zatem weźmy łopatkę w jedną rękę, a kodeks w drugą i zabierzmy się za gotowanie, patrząc  co z tego wyjdzie.

Zupa z Umów  – bardzo proszę.

Składniki:

– dwie szklanki niejasnych postanowień umownych, 

– jedna szczypta niezrozumiałego języka prawniczego, albo nawet  dwie, 

– trzy łyżki braku wiedzy o prawie.

Przygotowanie:

Zacznij od zagotowania niejasnych postanowień w dużym garnku. Dodaj niezrozumiały język prawniczy i mieszaj, aż uzyskasz jednolitą masę. Na koniec, przypraw całość brakiem wiedzy o prawie. Smakujesz, a jeśli jest zbyt mdłe, dorzuć kilka zestawów przepisów i bądź gotowy w przyszłości na rozprawę, bo nie wiesz co podpisałeś.

Prawnik na Widelcu.

Składniki:

– jeden prawnik (w miarę świeży), 

– cztery łyżki emocji Klienta, 

– szczypta ironii i absurdów.

Przygotowanie: 

Weź świeżego prawnika (prawnicy kochani nie gniewajcie się, bardzo proszę) i wrzuć go do szerokiego naczynia pełnego emocji. Mieszaj, aż prawnik zacznie topnieć pod wpływem stresu. Na koniec dodaj szczyptę ironii – to zawsze pomaga. Podawaj na ciepło z humorystycznym komentarzem, że jeżeli prawnik wytrzyma i zrozumie różne absurdy prawne, będzie dobrze, a może jeszcze lepiej.

Tarta z Kodeksem Cywilnym. 

Składniki: 

– jedna szklanka przepisów prawnych, 

– dwa jajka niepewności, 

– jedna łyżeczka presji czasowej, a może nawet dwie.

Przygotowanie: 

W misce wymieszaj przepisy prawne z jajkami niepewności, aż masa zacznie przypominać prawdziwy chaos. Dodaj łyżeczkę presji czasowej, bo kto powiedział, że sprawy prawne można załatwiać na spokojnie. Wlej do formy i piecz w piekarniku sprawiedliwości, aż dostaniesz złocisty kolor. Kroić tylko wtedy, gdy nie ma już za bardzo emocji, albo gdy w ogóle cokolwiek z tej tarty zostało.

Sałatka z Postanowień Sądowych.

Składniki: 

– dwie główki sprzecznych postanowień, 

–  jedna sałata ironii, 

– trzy  pomidory emocji dramatycznych.

Przygotowanie: 

Posiekaj sprzeczne postanowienia na drobno i wrzuć do miski. Utop w sałacie ironii, a następnie dodaj dramatyczne pomidory. Mieszaj, aż wszyscy uwierzą, że to tylko sałatka, a nie przepis na katastrofę prawną! Podawaj na zimno, bo ciepło tylko podgrzeje atmosferę.

Tort Zaskarżenia. 

Składniki: 

– trzy blaty frustracji,

– jedna szklanka otrzymanych odpowiedzi,

– dekoracja z nadziei na wygraną.

Przygotowanie:

Przygotuj blaty frustracji i przełóż je szklanką odpowiedzi, które zawsze przychodzą za późno. Udekoruj tort nadzieją na wygraną, pamiętając, że oczekiwania mogą być mylne. Podawaj w chwilach, gdy chcesz poczuć się lepiej po nieudanym posiedzeniu sądu!

Dzięki temu kulinarnemu przewodnikowi na pewno poradzisz sobie z każdym prawnym problemem! A jeśli nie, przynajmniej będziesz miał co jeść podczas oczekiwania na rozprawę!

Na zdrowie i oby przepisy były zawsze po Twojej stronie!

I pamiętaj, że w absurdach, chaosie prawnym można sobie poradzić, choć wierz mi jest to niezwykle trudne. Warto jednak wspierać się naprawdę doświadczonymi prawnikami, dla których nie ma rzeczy niemożliwych.

Życzę wspaniałego całego dnia i do następnego wpisu, który będzie niebawem.

Dodaj komentarz