Nie od dzisiaj wiadomo, że język prawny jest zrozumiały tylko dla prawników. Osoby nie posiadające takiego wykształcenia lub nie mające z prawem nic wspólnego, często powtarzają, że niby po polsku, a jednak …………………..
Taka jest prawda. Co zatem zrobić, żeby Klient zrozumiał o co chodzi?
Praktykując od lat nauczyłam się tego, że co innego treść pism procesowych składanych do Sądu, czy do „przeciwnika” procesowego, a czym innym jest wytłumaczenie Klientowi, jaką mamy sytuację. Często też przekładam na język potoczny brzmienie przepisów, które nie są zrozumiałe.
Wiem, że to jest bardzo ważna kwestia. Wiele bowiem osób, a jest ich jest naprawdę dużo, nie dość, że gubią się w gąszczu przepisów, to jak już je znajdą (UFF, jak dobrze), to tylko odnoszą połowę sukcesu.
Dlaczego? Bo nie są w stanie zrozumieć, o co chodzi w danym przepisie.
Dzisiaj podam kilka przykładów języka prawniczego „przetłumaczonego” na język potoczny i wówczas zobaczysz w czym jest problem.
W oficjalnym piśmie użyłabym sformułowania:
„Niniejszym, w oparciu o przepis art. 45 Kodeksu cywilnego, wzywam do wykonania zobowiązania i dokonania zapłaty …….”
Tłumacząc Klientowi powiem, że występujemy do XY, aby ten szybko załatwił sprawę i zapłacił pieniądze.
Już na tym przykładzie widzisz jaka jest różnica, prawda?
Przykład nie jest jakoś szczególnie skomplikowany, ale to dopiero początek, bo mamy dopiero rozgrzewkę.
Za to „im dalej w las, tym więcej drzew”.
Zatem do dzieła.
„Zgodnie z przepisami prawa, doręczenie dokonane w formie pisemnej uważa się za skuteczne.”
Do Klienta powiadam, że jeśli wyślemy pismo pocztą, a adresat odbierze, będzie to skuteczne.
„W przypadku naruszenia postanowień niniejszej umowy, strona pokrzywdzona ma prawo do dochodzenia roszczeń odszkodowawczych.”
Klientowi, mówię, że jeżeli On lub XY nie dotrzyma umowy lub naruszy umowę to może zapłacić czyli ponieść konsekwencje finansowe.
„W oparciu o zasadę swobody umów, strony są uprawnione do ustalenia warunków współpracy.”
A Klientowi tłumaczę, że w umowie ma zapis, że „strony ustalają zasady współpracy tak, jak tego chcą.”
Idziemy dalej w kolejnych przykładach.
„Zgodnie z art. 353 Kodeksu cywilnego, strony mogą dowolnie kształtować treść stosunku prawnego, o ile nie sprzeciwia się to właściwości stosunku prawnego, ustawie, zasadom współżycia społecznego”. I to jest piękny przykład.
A do Klienta powiadam tak, że w takim przepisie, czy zapisie umowy, chodzi o to, że umowa ma być dopasowana do potrzeb stron, ale musi być zgodna z prawem i uczciwa.
Kolejny przykład, notabene, który bardzo lubię „Właściciel rzeczy może z wyłączeniem innych osób, korzystać z rzeczy zgodnie ze społeczno gospodarczym przeznaczeniem swego prawa”.
A potocznie brzmi to tak: „jako właściciel masz prawo korzystać z rzeczy tak jak chcesz, ale nie możesz szkodzić innym i musisz postępować zgodnie z prawem”.
„Wniesienie pozwu jest czynnością procesową, od której zależy wszczęcie postępowania sądowego”, a prościej: „aby rozpocząć sprawę w sądzie trzeba złożyć pozew”.
„Pełnomocnictwo jest jednostronną czynnością prawną, w wyniku, której pełnomocnik zostaje upoważniony do działania w imieniu Mandanta”. Piękne prawda?
Myślę, że powyższe wymaga zdecydowanie przetłumaczenia na język polski. Otóż, w tym sformułowaniu chodzi o to, że gdy udzielisz pełnomocnictwa danej osobie, ona będzie działała za Ciebie.
Takich przykładów mogę mnożyć, bo jest tego „nieskończona” ilość. Cóż poradzić. Wychodzi bowiem na to, że język polski może być trudny nie tylko dla cudzoziemca.
Mimo wszystko pozdrawiam i życzę pięknego dnia.
