Piękna letnia pogoda sprzyja oddawaniu się wielu przyjemnościom.
Jedną z nich jest jazda na rowerze. Można ją traktować jako ruch ku zdrowiu lub po prostu jako mile spędzony czas, poruszając się jednośladowym pojazdem.
Dla innych jest to jednak narzędzie do pracy lub po prostu dzięki rowerowi dojeżdżają do pracy. Wiemy i widzimy na drogach, że niektórzy nawet przez cały rok, niezależnie od pogody korzystają z rowerów. Oczywiście to bardzo dobrze, bo nie tylko dzięki jeździe na rowerze zdrowie jest lepsze, ale jest to pojazd obojętny dla środowiska, a to obecnie jest bardzo dobrym rozwiązaniem.
Mimo, że tyle przyjemności płynie z korzystania z tego środka transportu, nie może jednak umknąć uwadze, że jeżdżąc na roweru stajemy się uczestnikiem ruchu drogowego.
W tym zakresie obowiązuje sporo przepisów, a dzisiaj pozwolę sobie przytoczyć niektóre z nich, bo nie każdy jest świadom, że trochę obowiązków na rowerzystach spoczywa.
W myśl zasady „nieznajomość prawa szkodzi” lepiej przeczytać ten mój krótki wpis i dowiedzieć się co nieco, niż popaść w prawne kłopoty, a te miłe nie są, zapewniam.
Bardzo ważne jest wyposażenie roweru i o tym absolutnie zapomnieć nie można. Zatem konieczny jest zamontowany sygnału dźwiękowego (liczy się też dzwonek), konieczne są światła przednie. Co do tego światła musi być przynajmniej jedno, białe lub żółte, świecące światłem ciągłym albo migającym. Obowiązkowym wyposażeniem jest światło tylne. Przynajmniej jedno czerwone światło odblaskowe, jedno świecące ciągle lub migające. Oczywiście konieczne są sprawne hamulce, a na pewno jeden musi być sprawny.
Co się stanie jeśli zabranie czegoś w obowiązkowym wyposażeniu?
Odpowiedź jest następująca: brak niezbędnego wyposażenia jednośladów (w tym roweru) grozi grzywną w wysokości nawet do 3.000,00 złotych.
Idąc dalej w gąszcz przepisów. Dowiadujemy się, że dla rowerzystów wiele przepisów jest tak samo rygorystycznych jak dla kierowców. To ważne, bo rzecz idzie o nasze bezpieczeństwo.
Zatem od października 2023 r. obowiązują przepisy, że nie tylko Policja ma uprawnienia do karania rowerzystów, ale także Straż Miejska. Więc strzeż się Straży? Nie, lepiej po prostu przestrzegaj przepisów, a będzie dobrze.
Natomiast od początku 2024 r. zmienione zostały kary dla rowerzystów jadących pod wpływem alkoholu. Nowy taryfikator przewiduje, że od 0,2 do 0,5 promila alkoholu we krwi uważa się, iż jest to „stan po spożyciu alkoholu” i mandat wynosi od 1.000,00 zł. Natomiast powyżej 0,5 promila alkoholu we krwi, uważa się, że jest to „stan nietrzeźwości” i mandat wynosi od 2.500,00 zł. Kary wymierzane są także osobom, które znajdują się pod wpływem środków odurzających.
W przypadku, gdy rowerzysta odurzony lub pod wpływem alkoholu, spowoduje wypadek, poniesie dodatkowe koszty w wysokości nawet do 1.500 zł. Warto pamiętać, że kwoty te mogą wzrosnąć w zależności od okoliczności zdarzenia.
Życzę wszystkim bezpiecznej jazdy na rowerach, pamiętając, że jesteście użytkownikiem dróg i niech droga będzie zawsze dla Was i dla innych po prostu bezpieczna.
Pięknego dnia.
