Trochę lenistwa.

Lato zbliża się dużymi krokami, ale już teraz jest pięknie i ciepło. To czas zbliżających się wakacji i każdy kto może będzie odpoczywał nad morzem, albo w górach lub tam gdzie tylko będzie chciał.

Przypadkowo powstała piękna „zbitka” słowna”, która pokazuje, że z ortografią jestem za „Pan – Brat”. „Może” i „morze” napisałam prawidłowo w zależności od kontekstu.

Oczywiście nie jest to powód do wielkiej ekscytacji, jednak w czasach, gdy komputer wszystko poprawia lub pokazuje błędy, napisanie tak z siebie poprawnie, to miłe uczucie.

Gdy chodziłam do szkoły komputerów nie było, a o Internecie nikt nie marzył, wszystko trzeba było napisać ręcznie i nikt i nic nie poprawiało błędów. Na maturze nawet podczas pisemnego egzaminu z języka polskiego, gdy praca była na temat, ale znalazły się trzy błędy ortograficzne, pisząc kolokwialnie „oblewało się egzamin”. Potem studia i praca zawodowa. W tym czasie  przez lata powstawały moje odręcznie pisane teksty, więc trzeba było sprawdzać, żeby „byki” nie pojawiły się i żeby nie było kompromitacji.

Zaczęłam jednak od lata, a wpis jakoś poszedł w innym kierunku.

Wracając do tego, o czym chciałam dzisiaj napisać. Nie czekam na wakacje, bo na szczęście nie muszę. Wolne i urlop planuję zawsze tak, żeby był dopasowany do moich aktywności zawodowych.

Udało mi się znaleźć kilka dni na wypoczynek i to już niedługo. Za kilka dni wsiadam w samolot i frunę jak ptak w miejsce mojego odpoczynku, zresetowania głowy wypełnionej codziennymi obowiązkami.

Nie będzie więc przez jakiś czas mojej aktywności na blogu, bo gdy sobie robię wolne, to od wszystkiego, co angażuje mnie zawodowo.

Blog jest częścią pracy, bo dotyczy prawa, przepisów i tego co prawnie nas czeka w przyszłości. Przecież za nim zasiądę do pisania, muszę się zastanowić co napisać, przejrzeć przepisy, prawne opracowania, a czasami wejść na stronę Sejmu, aby zobaczyć nad czym pracuje nasz ustawodawca, a co może być ważne i interesujące dla Ciebie Droga Czytelniczko/Drogi Czytelniku. Jak widać blog nie jest częścią mojego życia prywatnego.

Gdy wrócę z urlopu obiecuję, że pojawię się na blogu z nowymi wpisami. Tymczasem ahoj przygodo i do zobaczenia najprawdopodobniej na początku lipca. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz