Odchodzi stare by mogło nadejść nowe, to jest oczywiste.
W życiu wszystko jest ciągłą zmianą i trzeba sobie prędzej czy później to uświadomić. Jednak pod koniec roku przychodzi czas podsumowań. Wobec tego w dzisiejszym wpisie też pokuszę się, aby wrócić pamięcią wstecz, ale bez analizowania i przypominania o ważnych i mniej ważnych wydarzeniach w naszym kraju. Przecież każdy wie, widział i słyszał, więc po co o tym pisać.
Moje podsumowanie dotyczy tego co wydarzyło się na blogu przez ten ostatni rok. Wydarzyło się dużo, bo moje posty pojawiały się regularnie bez mała w każdym tygodniu, oczywiście za wyjątkiem dni, kiedy odpoczywałam, albo wyjeżdżałam. Wtedy jednak lojalnie uprzedzałam o przerwie w pisaniu.
Co się zatem pojawiło? Moje wpisy dzieliły się na dwie kategorie: te, które stricto dotyczyły zagadnień prawnych i te, które traktowały o życiu, kobiecości, rodzinie, przemijaniu, świętach, itp.
Zaczynając od prawa. Ważnymi wydarzeniami na przestrzeni 2023 r. były orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE). Szeroko komentowałam te wyroki, bowiem przekładają się na sprawy dotyczące umów kredytowych hipotecznych indeksowanych lub denominowanych do waluty obcej (potocznie nazywane sprawami frankowiczów.
Kredytobiorcy, dzięki tym wyrokom dużo zyskali, bowiem ich szanse wygrania spraw w sądach z bankami znaczne wzrosły. Ja też mam udział w sukcesach kredytobiorców, bo wygranych spraw tzw. frankowych, mam już sporo na swoim koncie z czego oczywiście bardzo się cieszę.
Idąc za ciosem spraw bankowych, opisywałam czym jest prawo zatrzymania i podnoszony zarzut zatrzymania przez Banki. Chodziło o to, że przecież nie każdy „frankowicz” idąc do sądu decyduje się na pomoc profesjonalnego pełnomocnika, więc wpisem na blogu chciałam przybliżyć materię prawną, która być może dla niektórych była w ogóle nieznana, skomplikowana, niejasna. Oczywiście wpis ten powstał już dawno, a dzisiaj problem sam się rozwiązał, bowiem TSUE w swoim najnowszym orzeczeniu podniósł, że nie ma podstawy, aby sądu krajowe przychylały się do wniosków banków i to prawo zatrzymania stosowały.
Oczywiście podzieliłam się na blogu także wiedzą dotyczącą procedury sądowej, a mianowicie napisałam tekst o dowodach, o zeznaniach świadków, itp. Myślę, że ta wiedza, bo w takim praktycznym ujęciu, niejednej osobie przydała się albo przyda się, jeśli przyjdzie stanąć przed obliczem Temidy.
Ponieważ obecne czasy nie należą do najłatwiejszych, o czym przekonuje się niejedna osoba, popadając choćby w długi, wyszłam naprzeciw i napisałam tekst jak sobie od strony praktycznej radzić z nakazami zapłaty.
Natomiast o długach sporo pojawi się nowych wpisów już w 2024 r. nie tylko jak radzić sobie z nimi w sądzie, ale jak restrukturyzować długi, czy warto wejść w upadłość konsumencką, itp. Myślę, że są to istotne zagadnienia i sporo osób skorzysta z tych porad.
Oczywiście wpisy dotyczyły także innych zagadnień nie tylko związanych ze sprawami sądowymi. Można było przeczytać o dyrektywie Omnibus, ważnej dla konsumentów odnoszącą się do obowiązku sprzedawców sprzedających swoje towary na promocjach, przecenach, itp.
Znalazły się także informacje, że można szybko załatwić paszport na lotnisku Chopina w Warszawie. Myślę, że to ważna informacja dla zapominalskich.
Trochę też wybiegłam w przyszłość, rozważając czy nadejdzie zmierzch samochodów spalinowych? Myślę, że tak, ale zapewne jeszcze kilka lat przed nami.
Czasami na blogu pojawiały się także artykuły nie związane z prawem.
Tak też było w 2023 r.
O czym więc było?
O kobietach rzecz jasna i ich kobiecości. Było także o Mamach w dniu ich święta. Latem oczywiście o sezonie wakacyjnym, a co za tym idzie sezonie ogórkowym. Jak to zwykle bywa pojawiało się trochę wpisów z cyklu „mydło i powidło”.
Mam nadzieję, że było ciekawie i inspirująco. Mam także nadzieję, że dostarczyłam niektórym niezbędnej wiedzy w zakresie prawa i przydatnej w życiu codziennym.
Rok ten, jak każdy, raz nas cieszył swoimi urokami, a czasami przynosił nieco ciemniejsze dni. Trzeba sobie jednak radzić z tymi trudniejszymi sytuacjami, m.in. choćby poprzez czytanie mojego bloga, aby znaleźć rozwiązanie problemów prawnych.
W nadchodzącym roku, nie zamierzam odpuszczać, także będzie sporo nowych artykułów, a pisać jest o czym, bo zmian w prawie szykuje się co niemiara.
To dopiero nastąpi, a tymczasem życzę szampańskiej sylwestrowej zabawy i wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku 2024 r.
Spotkamy się więc o rok starsi, mam jednak nadzieję, że zdrowi, wypoczęci i gotowi do nowych wyzwań.
Do Siego Roku życzy autorka bloga.
