Trochę o tym, trochę o tamtym.

Postanowiłam, że obecny wpis zaprezentuję w nieco innej formule. Wcześniej już to robiłam, choćby w ramach posta „W telegraficznym skrócie”, opisują kilka kwestii.

Dlaczego tak?

Dlatego, że ostatnio sporo się dzieje i szkoda byłoby, aby coś umknęło.

Witam serdecznie i zaczynamy.

Ostatnio w przepisach procedury cywilnej zaszło bardzo wiele zmian. Jedną z nich są tzw. e-doręczenia. Miały one wejść w życie 10 grudnia bieżącego roku. Natomiast w dniu  22 listopada 2023 r. Minister Cyfryzacji zmienił termin stosowania e-doręczeń przez podmioty wskazane w ustawie o doręczeniach elektronicznych. Tym samym wprowadzenie w życie tego obowiązku zostało przesunięte na 30 grudnia 2023 r.

Ministerstwo Cyfryzacji wystąpiło także z projektem przepisów, które dadzą możliwość przesunięcia maksymalnej daty wdrożenia doręczeń elektronicznych na 1 stycznia 2025 r.

Szczegółowo o e- doręczeniach, kto ma obowiązek posiadać stosowne skrzynki, aby mogła być doręczana korespondencja z sądów, od komorników, itp., napiszę innym razem. Na pewno radcowie prawni i adwokaci muszą posiadać takie skrzynki do e – doręczeń.

Co poza tym?

Poza tym gorąco podczas posiedzeń w Sejmie i podczas posiedzeń Komisji sejmowych.

Z czym posłowie teraz się mierzą?

M.in. z powoływaniem komisji śledczych. To z prawnego punktu widzenia nie jest zabiegiem zbyt skomplikowanym (ale powtarzam z prawnego punktu widzenia, a nie z powodów politycznych), ponieważ powołanie takich komisji nie wymaga ustaw. Wystarczające są uchwały Sejmu. Ustawa, aby weszła w życie na koniec procesu legislacyjnego musi być podpisana przez Prezydenta RP, a uchwała Sejmu nie wymaga takiego podpisu. Zatem tryb uchwalenia uchwały jest mniej skomplikowany. Dalej mamy procedowanie przepisów dotyczących zamrożenia cen energii na 2024 r. To z punktu widzenia nie tylko konsumentów, ale także przedsiębiorców jest niezwykle ważne, by ceny nie poszybowały tak mocno w górę, że wszystkim nam się od tego „oberwie po uszach”.

Oczywiście prac legislacyjnych toczących się w Sejmie jest znacznie więcej, a z ostatnich medialnych przekazów wynika, że obrady Ustawodawcy cieszą się wysoką oglądalnością. Może i dobrze, że zwiększy się świadomość prawna wśród naszych Obywateli jak wyglądają procedury w zakresie tworzenia prawa. Mnie jako praktyka – prawnika oczywiście interesuje to co znajduje się na końcu, czyli przepisy, które wchodzą w życie.

Wczoraj mieliśmy piękny dzień – czyli Mikołajki, a frankowicze choć spóźniony, dostali prezent na Mikołaja.

Otóż, dzisiaj zapadło orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) z którego wynika, m.in., że Sądy krajowe mają obowiązek z urzędu badać, czy umowy z bankami zawierają tzw. klauzule abuzywne. Mało tego ewentualne wyłączenie stosowania nieuczciwych warunków umowy nie może być zawieszone bądź uzależnione od spełnienia dodatkowych przesłanek przewidzianych w prawie krajowym lub orzecznictwie. W rezultacie oznacza to, że konsument nie musi składać w zakresie nieważności umowy dodatkowego oświadczenia przed Sądem. W zakresie tych oświadczeń taka  byłą praktyka w polskich Sądach, a szczególnie w Sądzie Okręgowym w Warszawie.

Dodatkowo TSUE stwierdził, że: „Dopuszczenie możliwości żądania od konsumentów wynagrodzenia za korzystanie z kapitału jest sprzeczne z długoterminowym celem dyrektywy 93/13/EWG”.

Zatem kolejne orzeczenie TSUE jest korzystne dla frankowiczów.

Warto też podnieść, że „posiadacze” kredytów w złotówkach, także coraz śmielej występują do Sądów, o stwierdzenie nieważności tych umów. Przyznam, że miałam okazję już sporo z nich analizować i występują w nich klauzule niedozwolone. Klienci zdecydowali się wnieść sprawy do Sądów, ale przyznać trzeba, że w przypadku tych umów nie ma jeszcze tak przetartych szlaków, jak w zakresie umów walutowych. Cóż, od czegoś trzeba zacząć.

Co u mnie słychać?

Ostatnio dużo się działo, bo sporo podróżowałam. Nawet ostatnio spędziłam kilka dni w Rzymie. Jak ktoś jest ciekawy, zapraszam na mój profil na FB, tam pokazałam migawki z tego wyjazdu.

Takie podróże, niezależnie od tego czy są krótkie czy długie sporo wnoszą do naszego życia, bo dają przede wszystkim odpoczynek od pracy i codziennych spraw. Dzięki temu, że nie zatracam się całkowicie w pracy, a znajduję czas na inne aktywności mam równowagę pomiędzy życiem zawodowym, a prywatnym. To jest naprawdę ważne. Notabene wielokrotnie podnosiłam te kwestie na blogu. Zapraszam do przeczytania wpisu dotyczącego wypalenia zawodowego.

Pomału szykuję się do Świąt, a w planach mam w tym tygodniu dokonać zakupu prezentów. Mam nadzieję, że się uda.

Kończąc, napiszę jeszcze, że życzę miłego dnia i do spotkania podczas następnego wpisu.

Dodaj komentarz