Jestem ponownie. Po długiej przerwie, chętnie wróciłam do przestrzeni mojego bloga i wykorzystuję wolną chwilę, żeby napisać kilka zdań.
Przede wszystkim dzień dobry w ostatnim dniu października. Czy to ma jakieś znaczenie, że to ostatni dzień miesiąca?
Oczywiście, bo jak wiadomo, jutro odwiedzamy groby naszych bliskich, przyjaciół, znajomych, ale też i nieznajomych.
Wielokrotnie podnosiłam tę kwestię na blogu, że dla mnie początek listopada to czas zatrzymania się, zadumy, zastanowienia się nad sensem życia i tym co czeka nas po drugiej stronie.
Nie piszę w tym czasie o prawie, o tym co się dzieje w naszym kraju i na świecie, bo po co? Myślę bowiem, że warto nawet kilka dni w roku poświęcić czas na egzystencjalne rozważania.
Nie będę głęboko wchodziła w te zagadnienia, bo one są w mojej głowie i przeznaczone dla mnie. Natomiast z racji tego, że jest to blog o prawie, a jednak zachęcam do refleksji o życiu napiszę to co przyszło do mnie dzisiaj zanim usiadłam przed klawiaturą komputera.
Przez wiele lat naszego dorosłego życia, wiele osób zabiega o dobrą pracę, o świetnie wynagrodzenie, o mieszkania, samochody, domy, wycieczki zagraniczne, itp.,
Oczywiście nie ma nic w tym złego, wręcz przeciwnie, każdy ma prawo żyć jak chce i „zdobywać” dobra materialne jakie chce.
Taka osoba, która wiele w życiu osiągnęła, umiera i zostawia wszystkie te dobra.
No właśnie to jest ten moment kiedy u niektórych przychodzi zastanowienie. Przecież nasza ziemska droga jest przewidziana tylko na czas określony. Tej życiowej umowy nie da się zmienić, nie da się jej wypowiedzieć i wprowadzić nowe warunki (czas nieokreślony), a pomimo dla wielu osób ważne są jedynie dobra materialne, władza (jakakolwiek) i bezrefleksyjne bycie tu na ziemi. Chęć posiadania dóbr materialnych u niektórych jest tak silna, że wchodzą na drogę przestępstwa, byleby tylko się bogacić. Znacie to przecież, nie tylko z kryminalnych filmów.
A co potem?
Potem:
– ktoś inny mieszka w naszym mieszkaniu,
– ktoś inny jeździ naszym samochodem,
– ktoś inny śpi w naszym łóżku,
– ktoś inny wydaje nasze pieniądze, itd., itd.,
No właśnie, warto się zastanowić i pochylić nad tym, że nasza ziemska droga to nie tylko dobra materialne, które na koniec i tak nie mają żadnego znaczenia, ale bycie, życie, myślenie, miłość, empatia, dobro i wiele innych emocji, które warto nieść przez życie dla siebie i innych.
Uczestniczę zawodowo w wielu postępowaniach spadkowych, przy małych, ale i dużych, gdzie rodzina po zmarłym szybko zapomina o nim i przechodzi do walki, aby zdobyć dla siebie z majątku jak najwięcej. Gdy przychodzi mi uczestniczyć w takich bataliach sądowych, nieraz zastanawiam się, przecież to są dzieci, wnuki, małżonkowie i dla nich nie liczy się nic, nie liczy się to, że odszedł człowiek, którego kochali (być może), że tylko pieniądze są ważne. Otóż to.
Dlatego przed zbliżającymi się dniami Wszystkich Świętych i Dniem Zmarłych może warto zastanowić się nad naszym ziemskim bytem, dlaczego tu jesteśmy i czego się mamy nauczyć w oderwaniu od spraw materialnych, bytowych i tym podobnych.
Pozdrawiam serdecznie i do następnego wpisu, który będzie już niebawem.

Po śmierci mojej siostry porządkowałam jej mieszkanie, rozmawiałam z nią myślach tak, jak zwykle było w rzeczywistości i nagle przed oczami zobaczyłam napis, takie przesuwające się wyrazy utworzone z czerwonych wyświetlających się liter jak np. na dworcu kolejowym albo w reklamie. Były to słowa: WAŻNE JEST TYLKO TO CO ZABIERAMY ZE SOBĄ NA DRUGĄ STRONĘ. Dokładnie o tym jest Twój dzisiejszy wpis… Pozdrawiam serdecznie 🙂
WOW, aż mi ciarki przeszły po plecach. Pięknie. Pozdrawiam