Jeszcze mamy trochę lata.

Pogoda jak na razie nas rozpieszcza. Jest pięknie, ciepło i bardzo sympatycznie. Lato nam się przedłużyło do września, ale zapewne pogodowa jesień nadchodzi do nas wielkimi krokami.

Cieszymy się z tej pięknej pogody, choć wiemy, że przyczyną jest ocieplenie klimatu. Niestety kiedyś przyjdzie nam jako ludziom zapłacić za te nieoczekiwane „dary” natury.

Będąc w letnim nastroju pomyślałam, że dzisiejszy wpis będzie lekki, łatwy i przyjemny.

To co? Odpuszczamy dzisiaj prawne zagadnienia?

Zdecydowanie tak.

Zewsząd bombardują nas różne informacje prawne, ekonomiczne, gospodarcze, polityczne, itp., że aż głowa od tego huczy. Do mnie też to wszystko dociera. Bronię się jednak przed natłokiem informacji. Chociaż czasami to czuję, że tych bodźców ze świata zewnętrznego jest zbyt dużo. Dlatego jak tylko jest to możliwe „odcinam” się od wiadomości, od rozmów, które mają negatywny wydźwięk.

Co więc robię?

Oczywiście pracuję, bo urlop mam dopiero w październiku, zajmując się tym co do mnie należy.

Poza pracą w wolnym czasie szukam i oczywiście znajduję spokój na łonie natury. Właśnie ta piękna pogoda temu sprzyja. Znajduję czas na spacer, pojechanie do lasu i napawanie się jego szumem i cudownym zapachem.

Ktoś może powiedzieć, że oprócz pracy zawodowej jest mnóstwo domowych obowiązków i trudno wygospodarować czas na spacery. Nic bardziej mylnego. Przecież też mam domowe obowiązki. Jednak jak się chce znajdzie się czas na bycie ze sobą, na odpoczynek, na spacer i na wszystko to czego potrzebujemy, aby czuć się dobrze i zrelaksowanym.

Od czasu do czasu takiej tematyce poświęcam wpisy na blogu, choć są one wtedy krótkie i zwięzłe. Dlatego, że nie chcę nikomu prawić morałów jak żyć, jak spędzać wolny czas, czy jak odpoczywać. Piszę tylko o moich doświadczeniach, bo kilka lat temu zmieniłam podejście do życia, do pracy. Porzuciłam bycie w pędzie, stresie, w ciągłym tzw. niedoczasie. Teraz żyję sobie spokojnie, bez nerwowych chwil, z patrzeniem w głąb siebie, aby zawsze wiedzieć co na dany moment jest ważne.

Czy tak się da? Oczywiście, jestem tego namacalnym przykładem. Co więcej, bez problemu daje się takie życie pogodzić z obowiązkami zawodowymi, domowymi i w ogóle z tzw. normalnym życiem. Dzięki temu stres dopada mnie już naprawdę bardzo rzadko, a tak naprawdę to nie pamiętam kiedy był ostatni raz. 

Wolna głowa od myśli, wypoczęte ciało powoduje, że łatwiej i szybciej wykonuję obowiązki zawodowe. Bardzo polecam wsłuchanie się w siebie i odnalezienie w sobie tego co nam w duszy gra.

Tak jak obiecałam będzie krótko i treściwie, więc przyszło mi już zakończyć dzisiejsze rozważania.

Do spraw prawnych niebawem wrócimy, a teraz cieszmy się tym przedłużonym latem i nich się dzieje wszystko co najlepsze. Pozdrawiam

Dodaj komentarz