Znasz zapewne to powiedzenie: „sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie”. Cytat pochodzi z kultowego filmu „Sami swoi” Sylwestra Chęcińskiego z 1969 r.
Świetna komedia i przeurocze dialogi. W filmie może się jednak wszystko przydarzyć, bo to przecież fikcja.
W życiu realnym tak być nie może, żeby każdy kto chce wymierzał sprawiedliwość. Od tego jest wymiar sprawiedliwości.
Stosowne przepisy znajdują się w Konstytucji RP. Mianowicie, instytucje ku temu powołane to sądy oraz prokuratura. Sądy powszechne rozpatrują sprawy cywilne, w tym gospodarcze, karne, sprawy rodzinne i opiekuńcze. Sądy administracyjne zajmują się sprawami z zakresu prawa administracyjnego oraz podatkowego.
Zatem jeśli ktoś czuję się pokrzywdzony, czy poszkodowany, ma jasną drogę ku temu, żeby skierować sprawę do sądu, a jak potrzeba, bo wynika to z przepisów, skierować sprawę do prokuratury.
Zdarzają się jednak sytuację, gdzie ktoś postanawia sam „rozprawić” się ze sprawą, nie czekając na wyrok.
Nie jest to jednak działanie zgodne z prawem, a w wielu przypadkach, oczywiście w zależności od tego z czym mamy do czynienia, może to stanowić przestępstwo.
Czym jest więc samosąd?
Najprościej ujmując jest to samodzielne wymierzenie kary. Znane były sprawy medialne, kiedy grupa osób zdecydowała się wziąć sprawiedliwość w swoje ręce Był to słynny samosąd we Włodowie. Za chwilę wrócę do tej sprawy, a jeszcze przez chwilę skupię się na czym to zjawisko polega.
Tak jak napisałam wcześniej, jest to samodzielne ukaranie kogoś, będąc do tego nieuprawnionym. Może samosąd wykonywać jedna osoba lub grupa ludzi, ale zawsze towarzyszą temu emocje. Zdarza się także, że osoby wykonujące samosąd mają wsparcie np. lokalnej społeczności.
Niezależnie od tego jakimi pobudkami kierują się Ci, którzy podejmują się samosądu, pamiętać należy, co jeszcze raz podkreślam, że nie oni są od wymierzania sprawiedliwości, ale sąd.
Samosąd jest karalny. Może mieć postać zabójstwa, pobicia, rozboju, kradzieży, itp. Zatem osoby, które się tego dopuściły same narażają się na bardzo poważne konsekwencje, tzn. że zostaną pociągnięte do odpowiedzialności karnej, a w rezultacie zostaną skazane. Mogą też na podstawie wyroku sądu trafić do więzienia.
Próżno wprawdzie szukać w kodeksie karnym przestępstwa zwanego samosądem, ale nie oznacza, że nie dopuszcza się przestępstwa ten kto tego czynu dokona. W zależności od tego na czym to przestępstwo polega może być, czyn, który wskazałam powyżej, albo naruszenie nietykalności.
Warto też nadmienić, iż w zakresie samosądu osoby mogą stanąć pod zarzutem publicznego nawoływania do popełnienia czynu zabronionego, w tym ludobójstwa, udziału w masowym zamachu, dyskryminacji lub publicznego pochwalania popełnienia czynu zabronionego.
Ostatni taki głośny samosąd wydarzył się w jednej ze wsi na Warmii – Włodowo. „Sprawiedliwość” bez sądu została wymierzona przez kilku mieszkańców tej wsi na mężczyźnie, który bez mała terroryzował mieszkańców.
Współsprawcy bracia Winkowie zostali skazani w 2007 roku na karę dwóch lat pozbawienia wolności z zawieszeniem na trzy lata. Pozostali oskarżeni, skazani zostali od roku do sześciu miesięcy pozbawienia wolności z zawieszeniem na trzy lata.
Na skutek apelacji wyrok sądu I instancji został uchylony i sprawa był ponownie rozpoznawana. Ostatecznie bracia Winkowie otrzymali kary czterech lat pozbawienia wolności za zabójstwo, przy zastosowaniu nadzwyczajnego złagodzenia kary, a pozostali oskarżeni otrzymali kary od 6 miesięcy do roku pozbawienia wolności z zawieszeniem.
W stosunku do tego co się wydarzyło wyrok nie był surowy. Sąd brał bowiem pod uwagę szczególne okoliczności sprawy i szczególną postawę ofiary.
Natomiast niezależnie od wszystkiego i niezależnie od tego co by się stało samosąd jest niedopuszczalny. Od wydawania wyroków są sądy i kropka.
