Wielu osób, nazywanych w przestrzeni „frankowiczami” dzielnie radzi sobie w sądach, dochodząc unieważnienia umów o kredyt hipoteczny we frankach szwajcarskich, ale także w euro, dolarach amerykańskich, itp.
Padł, bowiem już dawno mit, że z „dużym” się nie wygrywa, a szczególnie z bankiem. Dlaczego miało się z bankiem nie wygrywać? Bo to duża organizacja, rekin na rynku usług bankowo – finansowych i stoją za nim duże pieniądze, a konsument …… ? A konsument to zwykły człowiek, który w pojedynkę nic nie zdziała, bo jest za mały, aby walczyć z dużym.
Życie jednak sprawiło figla i okazało, się, że ten „mały” świetnie radzi sobie w meandrach prawa i dochodzi tego co się słusznie należy, czyli m.in. unieważnienia umów o kredyt hipoteczny zaciągniętych we frankach szwajcarskich lub innych walutach.
Banki choć masowo od jakiegoś czasu przegrywają z konsumentami spory sądowe, niestety nie zachowują się fer play. Od kredytobiorców żądają i żądały zapłaty wynagrodzenia za korzystanie z kapitału w przypadku unieważnienia umów. Niejednokrotnie te roszczenia to kwoty nawet kilkaset tysięcy złotych. Banki wychodziły bowiem z takiego założenia, że jak się przegra w jednym procesie, to może w drugim się wygra, ale najważniejsze, żeby z „kasą” było do przodu.
No i to myślenie oraz działanie banków zostaje zatrzymane, bowiem dzisiaj zapadło bardzo istotne orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE).
Trybunał orzekł, bowiem, że bankom zdecydowanie nie przysługuje prawo do żądania wynagrodzenia za korzystanie z kapitału. TSUE podniósł na bazie sprawy w której orzekał, iż ewentualne uznanie umowy kredytu hipotecznego za nieważną jest skutkiem stosowania nieuczciwych warunków przez bank. Zatem nie może tak być, aby bank czerpał korzyści gospodarcze i finansowe ze swojego niezgodnego z prawem zachowania.
Tym bardziej nie może bankowi przysługiwać prawo do odszkodowania na skutek stwierdzenia nieważności umowy, bo w przypadku uznania umowy za nieważną, oznacza, że naruszył prawo i sam wywołał „niedogodności z tym związane”.
Natomiast konsumenci, będą mogli w przypadku umów kredytowych hipotecznych, które zawierały nieuczciwe warunki i uznane zostały za nieważne, żądać od banków rekompensaty wykraczającej poza zwrot zapłaconych rat miesięcznych.
Jak widać gołym okiem jest to orzeczenie bardzo korzystne dla konsumentów.
Mało tego, TSUE orzekł, że sądy mogą postanawiać o środku tymczasowym w trakcie trwania procesu w postaci zawieszenia spłaty rat kredytowo – odsetkowych w sytuacji, gdy proces dotyczy ustalenia nieuczciwego charakteru warunków umowy.
„Ochrona zagwarantowana konsumentom przez dyrektywę 93/13 wymaga, aby sąd krajowy miał możliwość zarządzenia odpowiedniego środka tymczasowego, jeżeli jest to konieczne dla zapewnienia pełnej skuteczności przyszłego orzeczenia w przedmiocie nieuczciwego charakteru warunków umownych” – to ważny fragment orzeczenia TSUE.
Innymi słowy oznacza to, że wytaczając bankowi proces o unieważnienie umowy o kredyt hipoteczny, gdy konsument wystąpi z wnioskiem o zawieszenie spłat rat kapitałowo – odsetkowych, takie zawieszenie może nastąpić mocą postanowienia Sądu.
Sprawa dotycząca tego środka w postaci zabezpieczenia w zakresie wstrzymania spłat rat kredytowych, była i jest różnie przez polskie sądy traktowana.
Teraz zdaje się, że jest wszystko jasne, bowiem w dalszej części orzeczenia czytamy, że „odmowa zawieszenia spłaty rat kredytu w ramach środków tymczasowych, może uczynić, przynajmniej w części, nieskutecznym ostateczne orzeczenie do co nieważności umowy”.
Orzeczenie to, zdaniem TSUE, nie prowadziłoby do przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej, w jakiej konsument znajdowałby się w sytuacji nieobowiązywania klauzul niedozwolonych, bo musiałby dalej spłacać raty. Dopiero w przyszłości musiałby wystąpić z kolejnym powództwem o zapłatę kwot uiszczonych, w toku pierwszego procesu na podstawie unieważnionej umowy. Doszłoby w ten sposób do ograniczenia skuteczności ochrony przewidzianej w dyrektywie 93/13″, która jest jedną z podstawowych dyrektyw UE, chroniących prawa konsumentów.
Zdaniem Trybunału, zastosowanie omawianego środka tymczasowego wydaje się tym bardziej konieczne, gdy konsument wypłacił bankowi kwotę wyższą od kwoty pożyczonej jeszcze przed wszczęciem postępowania.
W konsekwencji TSUE stwierdził, że unijne przepisy „stoją na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może oddalić złożony przez konsumenta wniosek o zastosowanie środków tymczasowych mającego na celu zawieszenie spłaty rat miesięcznych kredytu, do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia w przedmiocie unieważnienia umowy.
Jak widać mamy do czynienia z bardzo korzystnym wyrokiem TSUE dla konsumentów, a zatem warto, aby „frankowicze”, którzy jeszcze nie zdecydowali się na podjęcie kroków mających na celu doprowadzenie do unieważnienia umów kredytu hipotecznego, jak najszybciej to zrobili.

Pierwszą sprawę wygraliśmy już dawno, może teraz wreszcie się coś ruszy i będzie druga. Tak bardzo potrzebuję spokoju i poczucia bezpieczeństwa… Pozdrawiam serdecznie :)
Będzie dobrze, na pewno. Pozdrawiam gorąco.
Nie dziękuję, ale uściski posyłam 🙂