O kredytach w innym ujęciu.

Dzisiaj trochę napiszą Wam o kredytach, ale nie o sprawach sądowych dotyczących tzw. Frankowiczów. Tyle jest już różnych opracowań, szkoleń, webinariów w zakresie owych kredytów frankowych, że nie ma co tworzyć kolejnych wpisów w tym zakresie. A tak naprawdę, jeśli ktoś chce, aby fachową ręką zając się Jego sprawą, polecam, aby udać się do osób, które specjalizują się w tego typu sprawach i pozyskać rzetelną i profesjonalną pomoc.

Natomiast zdecydowałam się na łamach bloga „Prawa strona kobiety” poruszyć kwestię co dalej z kredytem jak umiera kredytobiorca.

Wiemy doskonale, że mnóstwo zaciągniętych kredytów rozłożonych jest na wiele lat spłaty. Szczególnie dotyczy to kredytów hipotecznych. Jeśli czas trwania takiej umowy z bankiem wynosi np. 20 lat, to przez ten czas dużo w życiu może się wydarzyć.

Życie tworzy różne scenariusze, których na pewno nie jesteśmy w stanie przewidzieć, a czymś takim jest właśnie śmierć.

Dla bliskich zmarłego, rodziny czy krewnych, jeśli zmarły był kredytobiorcą zaczyna się początek czegoś nowego, niestety mało sympatycznego. Dlaczego? Dlatego, że czasami pozostają długi po zmarłym w tym i kredyt jeśli za jego życia nie został spłacony.

Postanowiłam więc napisać o kredycie w przypadku śmierci kredytobiorcy.

Zacznę od tego, czego najbardziej nie lubią klienci, gdy przychodzą po poradę prawną – to zależy od wielu czynników jakie jest rozwiązanie w danej sprawie.

Tak, tak, zależy. Przede wszystkim od tego z jakim kredytem mamy do czynienia, w jaki sposób jest on zabezpieczony i oczywiście co ze spadkiem zamierzają zrobić spadkobiercy.

Jeśli spadkobiercy zamierzają odrzucić spadek to długi spadkowe nie przechodzą na nich. Przy czym w takim przypadku należy pamiętać, żeby na jakiegokolwiek spadkobiercę nie przeszły te długi, a taka jest ich wola, wszyscy muszą ten spadek odrzucić.

Jeśli jednak spadkobiercy nie zdecydują się na taki krok, będę zobowiązani do uregulowania kredytu, chyba, że …….. .

Przy kredytach hipotecznych z uwagi na to, że są one wieloletnimi zobowiązaniami, kredyty te ubezpieczane są na wypadek śmierci kredytobiorcy, a z polisy na życie następuje cesja na bank.

W przypadku śmierci kredytobiorcy zadziała wówczas taka polisa. Najczęściej jest tak, że kwota odszkodowania jest równa kwocie pożyczonych pieniędzy od banku. To odszkodowanie wówczas otrzymuje bank. Może być jednak tak, że pomimo polisy będzie jeszcze jakaś kwota do zapłacenia na rzecz banku. Zatem trzeba podjeść do tego indywidualnie i przeanalizować konkretny stan faktyczny. To wszystko zależy na jakie warunki ubezpieczenia przystał kredytobiorca, bowiem ubezpieczyli, jak to zwykle bywa, oferują też różne warunki takich ubezpieczeń. Ważne są więc tzw. Ogólne Warunki Ubezpieczenia, bowiem postanowienia w nich zawarte determinują, czy ubezpieczenia zadziała, czy też nie. Te warunki zawierają wielokrotnie zapisy, które wyłączają odpowiedzialność ubezpieczyciela. Przykładowo ubezpieczenia nie zadziała, gdy śmierć ubezpieczonego nastąpiła z powodu:

samobójstwa,

choroby, która była stwierdzona przed zawarciem umowy, a ubezpieczony ją zataił,

czynnego udziału ubezpieczonego w bójce, rozruchach, atakach przemocy,

bycia pod wpływem środków odurzających,

działań wojennych, działań terrorystycznych, itp.

Tę listę wyłączeń podałam jedynie przykładowo, można ona być długa i zawierać jeszcze inne przypadki, które będą wyłączały zobowiązanie firmy ubezpieczeniowej do wypłaty określonych środków finansowych z polisy.

To jest bardzo istotne, bowiem jeśli ubezpieczyciel odmówi wypłaty owych środków, spadkobiercy będą zobowiązani do spłaty kredytu.

Natomiast inną kwestią są kredyty, które nie mają takich polis ubezpieczeniowych. W takiej sytuacji pozostaje spłata, oczywiście jeśli spadkobiercy zdecydują się na przyjęcie spadku. Żeby taki oddziedziczony kredyt nie spędzał sen z powiek, warto podjąć rozmowy z bankiem, aby spłata była jak najmniej uciążliwa. Niejednokrotnie banki zawierają ze spadkobiercami stosowne porozumienia. Notabene sama reprezentowałam moich klientów wielokrotnie w takich negocjacjach, gdzie udawało nam się dogadać z bankiem.

Spadkobiercy też często zadają pytanie, czy jest możliwość, aby mówiąc kolokwialnie, kredyt został umorzony z powodu śmierci kredytobiorcy.

Co do zasady, jest tak, że po śmierci kredytobiorcy umowa z bankiem przestaje istnieć, a pozostała kwota do spłaty jest wymagalna w całości. Stąd też problem spadkobierców. Natomiast warto składać do banku wnioski o umorzenie kredytu  po śmierci kredytobiorcy. Zawsze warto próbować. Natomiast czy bank pójdzie spadkobiercą na rękę to już inna sprawa, ale jak nie spróbujesz to się nie dowiesz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s