Jak czas szybko biegnie.

religion-1907067_640

Siadając rano do napisania postu, uświadomiłam sobie, że za chwilę będą Święta Bożego Narodzenia i Nowy Rok. Ogarnęło mnie lekkie zdenerwowanie, bo przecież dopiero co pisałam o tym cudownym magicznym okresie. Miałam wrażenie, jakby to było zaledwie kilka tygodni temu, a tu proszę bardzo minął już rok. Czas biegnie nieubłagalnie szybko, przynajmniej dla mnie i ani się obejrzę, a za chwilę pojawi się rok 2020.

Ten zbliżający się czas, to dla mnie okres wytężonej pracy zawodowej i domowej. W pracy jak zwykle każdy chce mieć załatwione sprawy jeszcze w starym roku, a w domu: porządki przedświąteczne, zakupy i przygotowanie się do tego okresu świątecznego.

Niezależnie od tego staram się znaleźć chwilę dla siebie by zagłębić się nieco w swoje wnętrze. Dokonać podsumowań doświadczeń, które były moim udziałem w mijającym roku. Te pozytywne wydarzenia napawają mnie radością, szczęściem i oznaczają, że podjęłam dobre decyzje, a to czego nie udało mi się osiągnąć, oznacza ni mniej ni więcej dalszą pracę, aby dojść do wyznaczonego celu. To co pojawiło się negatywne, oznacza, że trzeba wyciągnąć odpowiednie wnioski, zweryfikować swoje niektóre poczynania, aby niemiłe sytuacje nie pojawiały się w przyszłości.

Ten okres świąteczny jest dla mnie ogromnie ważny. To celebracja rodzinnych spotkań, a także spotkań z przyjaciółmi. To czas wyciszenia, spowolnienia i odpoczynku od pracy zawodowej.

Zdaję sobie sprawę, że są osoby dla których wcale nie jest to łatwy czas. Szczególnie dla samotnych, opuszczonych, chorych. Nie łatwo jest przecież przebywać samemu ze sobą, wtedy kiedy najbardziej potrzebuje się bliskich osób, a ich wokół nie ma. Dlaczego tak się dzieje? Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie, choć wydaje się, że nieraz jest to wynikiem konfliktów rodzinnych. Stykam się przecież z tym na co dzień w swoich zawodowych poczynaniach. Jakiś czas temu pisałam o tym, że są to trudne także dla mnie sprawy, bo podczas spotkań z Klientami jest w nich dużo emocji, żalu, tęsknoty i rozgoryczenia. Miewałam sprawy, gdzie skonfliktowana była rodzina, nie dogadywali się rodzice ze swoimi dorosłymi dziećmi. Powody tych sytuacji bywały różne i niejednokrotnie znajdowały finał w sądzie. Może więc warto, w tym czasie świątecznym zastanowić się po co tworzyć takie sytuacje, czemu one mają służyć? Na pewno niczemu dobremu. Przecież konflikty, nawet te najbardziej zaciekłe da się rozwiązać, pogodzić się i żyć w pełnej zgodzie. Byłam świadkiem, oczywiście na gruncie zawodowym jak matka z córką wręcz „ziały” do siebie nienawiścią. Wydawało się, że nic już nie zatrzyma tej złości i wzajemnej nienawiści. Po długich i naprawdę ciężkich rozmowach, krok po kroku szłyśmy w dobrym kierunku. Obie Panie poszły po rozum do głowy, odstąpiły od oskarżania się i wzajemnych roszczeń finansowych. Dzisiaj żyją w cudownych rodzinnych relacjach, ciesząc się sobą, zapomniwszy o tym trudnym dla nich okresie. Bardzo się cieszyłam gdy doszły do porozumienia i do dzisiaj mam z nimi kontakt, dostając od czasu do czasu krótkie wiadomości od nich, że są w dobrych wzajemnych relacjach. Dając sobie także dużo miłości, szacunku i zrozumieniem. Ci, którzy mają niepoukładane sprawy rodzinne, może skłonią się więc w tym świątecznym okresie do zakopania toporów wojennych i wyciągną pierwsi rękę do zgody. To zawsze popłaca.

Cieszmy się więc wszyscy Świętami, dobrymi relacjami z rodzinną. Bądźmy otuleni miłością, zrozumieniem i dobrem, które tkwi przecież w każdym człowieku. Tego wszystkim życzę, nie tylko na Święta, ale na całe życie. Życzę także odpoczynku, a w Sylwestra cudownych nastrojów, pięknych strojów i wesołej zabawy. Co przyniesie Nowy Rok? Zapewne niebawem się dowiemy, oby to były tylko same dobre i pozytywne wydarzenia. Zatem bądźmy zdrowi, szczęśliwi, pełni zrozumienia dla innych, wybaczmy jakieś niepotrzebne konflikty i po prostu cieszmy się życiem.

Ze swej strony bardzo chciałam Wam podziękować za kolejny rok, gdzie towarzyszycie mi na blogu. Dziękuję za to, że jesteście, że motywujecie mnie do pracy, dziękuję za wszelkie miłe słowa, które od Was dostaję. Przytulam Was mocno do serca i życzę tylko samych dobrych i radosnych dni.

Spotkam się z Wami na moim blogu po Nowym Roku, mając nadzieję, że wspólnie będziemy śledzić co w prawie piszczy i nie tylko. Jeszcze raz Wszystkiego Dobrego.

5 uwag do wpisu “Jak czas szybko biegnie.

    1. Faktycznie, strach pomyśleć. Kolejne dwadzieścia lat pewnie też przeleci jak z bicza strzelił. Życie upływa, ale z każdym przeżytym rokiem za to jakie mamy zdobyte doświadczenia i to jest dobre. Łukasz cudownych Świąt Ci życzę. Ciekawych i pięknych obiektów do fotografowania i może doczekamy się albumu z Twoimi zdjęciami. Wszystkiego dobrego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s